Uważaj z kim tańczysz

Tak jak w świecie zwierząt są drapieżniki (np. lwy) i ich ofiary (zebry, antylopy, guźce), tak w świecie ludzi są zwykłe jednostki – z sumieniem, empatią, pełne niepokoju, lęków, wstydu, oraz drapieżniki które na nie polują.

Podchody by zabrać Ci siłę do życia

O ile w świecie zwierząt walka toczy się o mięso, czyli przetrwanie – w świecie ludzi walka między psychopatą a normalnym człowiekiem toczy się o emocje; a mówiąc językiem nieco ezoterycznym, o energię emocjonalną, energię życiową. Ofiary psychopatów nie zawsze kończą zabite czy okaleczone – zabija jeden na stu psychopatów (profesor Robert D. Hare, badacz w dziedzinie psychologii kryminalnej, twórca skali obserwacyjnej psychopatii), a reszta niszczy ludzi finansowo i emocjonalnie.

­
Po zetknięciu z psychopatą, człowiek przeważnie staje się emocjonalnym wrakiem. Towarzyszy mu poczucie upodlenia, poniżenia, zeszmacenia, klęski, ból psychiczny, depresja, gniew, strach. Ofiary przeważnie mówią o uczuciu poszarpania, poszatkowania, pocięcia na kawałki których sklejanie trwa wiele lat, a często do końca smutnego życia. Oczywiście psychopatia to zestaw pewnych cech – mamy więc ludzi lekko psychopatycznych, spełniających tylko kilka cech, a także takich co są „wymaksowani”. To prawdziwe potwory, monstra stworzone do zadawania ludziom dotkliwych cierpień. Czy są stworzone przez Boga, naturę, kosmitów, przypadek? Nie wiem. Oczywiście mam swoje wierzenia i przekonania, ale nie mają one nic wspólnego z wiedzą – o tym później.

Twój ból – psychopaty przyjemność

Gdy normalny człowiek cierpi przez zachowanie psychopaty, drapieżnik „ładuje akumulatory” – czuje się przyjemnie, fajnie, bawi się. Ból ofiary (psychiczny bądź fizyczny), wpływa na doznawanie przyjemności psychopaty – przez co nie istnieje JAKAKOLWIEK, najmniejsza nawet szansa na współpracę i dogadanie się. To tak jakby lew miał umrzeć z głodu, mając obok siebie w klatcę pyszną owieczkę. Cele obu istot (ofiary i kata, czyli psychopaty), są całkowicie różne i wchodzą sobie wzajemnie w drogę; albo będzie cierpiał psychopata, albo normalny człowiek – nie ma innej możliwości. Po prostu nie istnieje.

­
To tak, jakby człowiek prosił filmowego wampira o litość – ale on bez krwi będzie cierpiał, oszaleje z pragnienia. Ktoś musi w tej sytuacji cierpieć, doznać straty – albo człowiek utnie głowę wampirowi, albo ten go wyssie. Innych rozwiązań nie ma – pacyfista zawsze będzie wyssany, miłośnik dialogu i porozumienia także, ba! nawet największy zwolennik demokracji z KOD-u nie miałby szans na przeżycie. Żeby zabić wampira, trzeba wiedzieć jak to zrobić – nie wystarczy walczyć, gdyż wampir jest znacznie silniejszy. Trzeba go dopaść gdy śpi i wbić mu osinowy kołek w serce, a później obciąć głowę. Nie zaszkodzi też czosnek, który przyznam Państwu w tajemnicy, jest dla mnie zabójczy. Jak poczuję od kogoś przetrawiony czosnek, dostaję torsji – kto wie, może jestem wampirem? W ludowych bajaniach jest wiele mądrości – ale żeby je wyłuskać, trzeba wiedzieć że wśród ludzi istnieją znacznie gorsze bestie niż wampiry – psychopaci. Wampir pozbawia nas krwi (w ezoteryce jest ona energią życiową), a psychopata siły do życia, do radowania się – czyli energii życiowej. Legendy, mity i podania przekazują nam wiele mądrości.

Czy można nawrócić diabła?

Psychopatów nie da się zmienić przy poziomie obecnej wiedzy. Jedyne w czym badacze upatrują szans, to statystyki że psychopata po czterdziestce się nieco „uspokaja”, więc próbuje się przyśpieszyć ten proces. Niestety – psychopatę można tylko zamknąć gdzieś, gdzie nie będzie mógł niszczyć, albo po prostu unicestwić. W innym przypadku będzie „polował”, gdyż inaczej nie umie i nawet nie może. Tak został stworzony. To co jest najbardziej szokujące, to fakt że już kilkuletnie dzieci są psychopatami – torturują zwierzęta, braciszka lub siostrzyczkę, a czasem ich zabijają. Zawsze też kłamią, kradną, manipulują. To wielki dramat dla rodziców, którzy obwiniają się myślą, że gdzieś popełnili błąd – oraz łudzą nadzieją, że psycholog może coś w tej sprawie pomóc. Nie pomoże nikt i nic – dziecko jest skazane na czynienie zła swemu otoczeniu. Prawda jest taka że im wcześniej znajdzie się w więzieniu, tym lepiej – oczywiście nie lepiej dla współwięźniów i funkcjonariuszy.

­
Badacze wprost twierdzą, że na psychopatię nie wpływa wychowanie, socjalizacja. Często są bliźniaki, gdzie jedno z dzieci jest normalne, a drugie bezustannie kłamie, dręczy zwierzęta, kradnie i łamie wszelkie zakazy i nakazy. Wpływ wychowania dotyczy tylko wybrania przez psychopatę drogi, którą będzie ranił i niszczył. Wychowany w patologii, będzie bił, mordował, gwałcił. Wychowany w „dobrej” rodzinie, będzie rozkochiwał, oszukiwał, zostanie politykiem, adwokatem, księdzem, trollem internetowym.

Drapieżnik i jego zabawki

Lew by móc polować na antylopę, dostał pazury, świetny węch i słuch, silne szczęki, olbrzymią sprawność fizyczną, wyssany z mlekiem matki instynkt atakowania, skradania się, polowania. Zebra by przetrwać, umie w miarę szybko biegać, oraz jest bardzo płochliwa co czasami umożliwia skuteczną ucieczkę.

­

Psychopata by polować na ludzi, dostał:

­
brak empatii. Więźniowie skazani za okaleczenie, gwałty czy morderstwa, są przekonani że nic złego nie zrobili swym ofiarom, ba! czują się ofiarami sytuacji. Nie są w stanie zrozumieć i poczuć, że ktoś cierpi przez nich. Inni ludzie są dla nich jak cienie, tak naprawdę są tylko i wyłącznie przedmiotami. Natomiast umieją udawać empatię doskonale – jest to jednak tylko gra.

­
brak jakiegokolwiek stresu (wstydu, zażenowania) podczas złapania na kłamstwie czy przestępstwie. Właśnie dlatego tak doskonale kłamią, patrząc prosto w oczy – zmieniają wtedy temat. Otoczenie jest tak zszokowane, że często nie wie co wtedy zrobić.

­
Niemożność zrozumienia czym są głębsze uczucia – psychopata nie jest w stanie ich doświadczyć, chociaż może je doskonale udawać i naśladować. Jeden z psychopatycznych morderców (adwokat), czytał przy żonie książkę o emocjach, próbując zrozumieć co czują inni ludzie – mówił jej o tym, że nie jest w stanie tego zrozumieć. Ale żeby używać telewizora, nie trzeba rozumieć jego działania.

­
Duży czar osobisty oraz niewytłumaczalny magnetyzm, który jest w stanie przekonać do największych głupot nawet psychiatrów, którzy wiedzą że psychopata ich „kantuje”. Badacze wiedzą że seryjny morderca ich okłamuje, ale CZUJĄ że mówi prawdę – niezrozumiały przez naukę wpływ (elektryzujący, magnetyczny, iskrzący) jest nieprawdopodobnie potężny. Pewna Pani psychiatra pracująca z więźniami, zakochała się w okłamującym ją psychopacie i uciekli – po miesiącu była wrakiem bez pieniędzy. Zabrał jej wszystko i się zmył.

­
Samoocena dochodząca do narcyzmu, niemożność zrozumienia że popełniło się błąd – na szczęście dzięki tej właściwości, można ich łapać i zamykać do więzienia, skąd i tak często dużo wcześniej wychodzą, wzbudzając zaufanie swoją „przemianą” czy „nawróceniem”. Niestety, nie są w stanie się zmienić – są zupełnie innymi istotami, chociaż wyglądają i zachowują się jak ludzie.

­
Pustka emocjonalna, nuda, oraz wynikająca z tych nieprzyjemnych stanów potrzeba stymulacji. Dreszczyk emocji dają przestępstwa, okłamywanie innych, niszczenie ludzi dla zabawy.

­
Strach jest bardzo stępiony, ale jeśli jest odczuwany, nie wiąże się z poczuciem dyskomfortu, ale daje frajdę, zabawę. Rasowy psychopata uwielbia się bać, bo wtedy znika bolesna pustka i nuda.

­
Zwykły człowiek dostając co pięć minut w mordę, będzie szalał ze strachu – bo wie że za określony czas zostanie uderzony. Psychopata nie będzie, ponieważ kiepsko łączy skutki z przyczyną. Dlatego karanie psychopatów nie wpływa na ich resocjalizację. Zwykły człowiek po okropieństwach kryminału będzie miał dość gangsterki – psychopata nigdy. Dlatego ciągle do niego wraca, na szczęście.

Wróg czy przyjaciel?

W naturze drapieżnik nieświadomie dokonuje selekcji – słabe ofiary są zjadane, silniejsze i sprytniejsze przeżywają. Ponoć drapieżnik eliminuje najgorsze geny – czyli z pozoru jest wrogiem, ale tak naprawdę uszlachetnia i pozwala na to, by dany gatunek był coraz silniejszy, bardziej dostosowany. Nie pozwala na to, by słabe geny poszły w świat. Czyli z jednej strony wróg – z drugiej przyjaciel gatunku. Zależy z jakiego punktu widzenia spojrzymy. Jeśli z punktu widzenia ofiary, to być źle. Jak z punktu widzenia przetrwania gatunku, to być dobrze.

­­
Być może stado ludzkie jest tak samo przetrzebiane przez drapieżniki – liczące ok. 1 do 6 procent populacji (są różne szacunki). Powstało na ten temat wiele teorii, zwłaszcza ezoterycznych, magicznych, gdzie psychopaci byli postrzegani przez jasnowidzów jako: strzygi, diabły, wampiry, osoby bez Wyższego Ja, duszy itd., a zjawisko psychopatii jako pakt z ciemną stroną. Tak właśnie opisuje to Rosyjski ezoteryk, Awiessałom Podwodnyj – nazywając psychopatię „przyjęciem” istoty z ciemnej strony, którą ze względu na sposób działania w sferze niewidzialnej, duchowej (rozszarpywanie ciał energetycznych ofiary, odczuwane jako dezorientacja, rozbicie emocjonalne, ból psychiczny) nazwał na poły zabawnie, na poły ironicznie – „krokodylem”.

Pakt z diabłem

Ktoś zalękniony, słaby, pragnący władzy, bogactwa, gotowy by sprzedać swoją duszę i sumienie – dostawał „pomocnika z ostrymi ząbkami”. Człowiek (świadomość) traci kontakt z własną duszą (która jest doświadczanymi przez nas emocjami, często bolesnymi, które trzeba przerobić i poznać a jest to bardzo bolesny i długotrwały proces) a dostaje „kontakt” do „krokodyla”, który daje mu mocne, silne emocje (poczucie wyluzowania, chęć do zabawy, siła przebicia, spokój) oraz moc wpływania na ludzi, wolność od lęków, niepokojów, moc do bawienia się życiem i porzucone sumienie, etykę. Oczywiście diabeł daje wsparcie – ale z gówna diamentu nie zrobisz. Prosty kopacz rowów może dostać podwyżkę, mieć szacunek u kolegów (do czasu), namówić kogoś do przepisania mu spadku, za to ktoś inteligentny, z wizją, może wtedy osiągnąć naprawdę wiele. Tak wygląda prawdziwy pakt z diabłem, który jest aktem intencji – i wg. osób tym się zajmujących, największe kariery to niemal zawsze efekt tego rodzaju „pomocy”, za którą trzeba bardzo boleśnie zapłacić.

­
Według Łazariewa i transerfingu, nasz świat jest skomplikowaną iluzją w której istnieją pewne Boskie prawa, a psychopata w dużym skrócie – przywraca zaburzoną równowagę. Np. ktoś za bardzo kocha pieniądze, dom, żonę, dzieci, swoje dokonania, muskuły – więc tworzy w sferze duchowej zaburzenie, które jest usuwane za pomocą choroby, wypadku albo wejścia w nasze życie psychopaty.
Każdy kto czytał moją książkę „Stosunkowo dobry” wie, że im bardziej do czegoś się przyzwyczajamy, tym większy powstaje w nas lęk, że to stracimy. A podświadomość zawsze manifestuje dominującą emocję – im bardziej do czegoś się przywiązujemy, tym większa szansa że to stracimy. Im większe pożądanie, tym większy strach – który zostaje zmaterializowany. Z moich przemyśleń i doświadczeń wynika, że właśnie wtedy podświadomość może zrealizować emocję lęku przez dopuszczenie psychopaty do naszego życia – i następuje zamanifestowanie w realności dominującej emocji którą w sobie wiele lat trzymaliśmy. Ja tłumaczę to bez pomocy magii, ezoteryki – w skuteczny sposób.

Ale dlaczego o tym piszę?

Ludzie przyjęli myśleć, że inni są tacy jak oni. Jeśli ja nie kradnę, to i mnie nie okradną. Jeśli ja nie zabijam, inni też nie zabijają, jeśli ja nie gwałcę dzieci, to i inni tego nie robią… wystarczy że ktoś jest miły, wysłucha nas z uwagą (udawaną), ładnie się uśmiecha i już go traktujemy jak „swojego”. Jak dobrze wiemy, to tak nie działa. Są wśród nas osoby, które są mówiąc wprost – demonami, diabłami. Ale wyglądają i zachowują się jak ludzie, są niesamowicie fajni, sympatyczni – oczywiście do czasu. Ludziom nie mieści się to w głowie, zwłaszcza Paniom, które wierzą że siła ich miłości zmieni to, czego nie potrafią zmienić i zrozumieć najlepsi naukowcy świata.

­

Możemy o tym czytać – ale nadal nie umiemy pojąć potworności, która kryje się w kilku procentach populacji. A jeśli tego nie pojmujemy, to możemy się na to boleśnie nadziać. Sam zetknąłem się ze zjawiskiem psychopatii kilka razy – np. prześladujący mnie od ośmiu lat Sławek, wykładowca marketingu z Częstochowy. Ludzie którym to opisuję, nie są w stanie zrozumieć co kieruje człowiekiem piszącym o mnie oszczerstwa latami, dzień w dzień. Wiele lat próbowałem to zrozumieć, a sprawa jak ją teraz widzę, jest dość prosta – i przerażająca. Nie chodzi o dyskusję o którą ciągle prosi, a o zamęczenie ofiary. Jest to pisanie jednej, dwóch rzeczy cały czas w kółko – i gdy ją wyjaśnię, znowu piszemy o jakiejś głupocie. Jak ją wyjaśnię, wracamy do pierwszej – i tak latami. Po miesiącu ma się wrażenie że człowiek zwariował, następuje znużenie, poczucie że mam dość – a psychopata się cieszy, ładuje akumulatory. Ja się męczę, tracę spokój – a psychopata pisze mi bezustannie że żebrzę, wyłudzam, jestem zerem, nikim, śmieciem, nic nie mam – bo on raz w roku jeździ nową fabią z salonu na Słowację. I śmieszne, i straszne – ale zawsze bolesne.

Internetowi psychopaci

I ja to rozumiem (bardziej umysłem niż emocjami) – po prostu są istoty, które do życia potrzebują komuś robić krzywdę. Jedni robią fizyczną, co kończy się więzieniem – ci inteligentniejsi robią to poprzez internet, przez co są praktycznie bezkarni. Np. na wykopie Sławek od półtora roku pod kilkoma multikontami, pod każdym moim tekstem lży, manipuluje, rzuca oszczerstwa – a znany jestem przecież z nazwiska. Jaki w tym sens? Co zyskuje? Przecież to strata czasu – ale dla niego to zysk psychiczny, „doładowanie” energetyczne. Dlatego gdy pisze że jest na luzie (a chwali się tym bezustannie), to ja mu naprawdę wierzę. Niestety, gdy znikają ofiary i możliwość „doładowania”, luz znika.

­
To naprawdę nie jest dla ludzi normalnych łatwe do zrozumienia. Są tacy co żyją z naszego bólu – potrzebują go. Urodzili się wyspecjalizowani w kłamaniu, judzeniu, niszczeniu. Internet jest ich łowiskiem, gdzie mogą bezkarnie radować się swoją pasją.

Kobiety są z Wenus, a mężczyźni z Marsa

Podobnie jest z Paniami. Faceci myślą że kobiety są mniej więcej podobne do nich – a tu figa z makiem. Nie są! Bardzo dokładnie te różnice opisałem w książce „Kobietopedia”. Są od mężczyzn zupełnie inne – mają wykształcone przez ok. 2 miliony lat życia na tej planecie instynkty, które nimi dosłownie RZĄDZĄ. Są to: Dążenie do zdrady, odraza i wstręt do słabych psychicznie mężczyzn, czyli miłych i dobrych, tzw. Miśków i białych rycerzy, oraz pożądanie do silnych, agresywnych, bezwzględnych bydlaków – a także brak honoru, nieumiejętność dotrzymywania słowa, ogólnie brak zasad i niezwykłe dążenie by dopasować się do własnej społeczności, jaka by nie była.

­­
Nie! To nieprawda! Wrzasną Panie i większość Panów.

­
Prawda, prawda. Bo niby skąd znasz prawdę o naturze kobiet? Z filmów i seriali, które tworzą rozwodnicy i narkomani. Z książek i bajek, które pisali ludzie nieszczęśliwi w miłości. Od mamusi, cioć, babć i podpitych wujków na imieninach, którzy siedzą pod pantoflem małżonki – to skąd oni mają niby coś o tym wiedzieć?

­

Nawet najpiękniejsza, drobna i krucha kobietka ma w sobie te emocjonalne dążenia, nad którymi nie ma żadnej mocy. Jeśli o tym nie wiesz, już po Tobie! Dlatego właśnie najlepsze „towary” mają kryminaliści, szemrani biznesmeni, sportowcy, politycy. A dobrzy, fajni, ciepli i wierni faceci mają … dobrze wiecie co. Nie ma się co na mnie boczyć, obrażać – to nie ja to wymyśliłem. Tak tu po prostu na tej planecie jest. Kobiety nie są wcale takie cudowne i wcale nie dają szczęścia, podobnie jak każda rzecz „na zewnątrz”, są wśród nas wcielone diabły (śmiej się, śmiej, do czasu), a my tak prawdę mówiąc, niewiele wiemy o planecie na której żyjemy. Nie wiemy co jest w środku ziemi, co jest w głębinach oceanów… wielu rzeczy nie wiemy. Żyjemy w bardzo tajemniczym miejscu, tylko wpadając w ciąg życia (szkoła, dziewczyna, praca, dzieciaki, mieszkanie, załatwianie spraw, ogarnianie, marzenia o lepszym aucie i jedzeniu, ambicje, pragnienie stanowisk, etykietek, kłótnie o pierdoły) umyka nam to wszystko. Wielka szkoda.

Poznaj zasady albo zginiesz

Warto poznać zasady rządzące kobietami, żeby nie zostać przez nie zjedzonym. Kto ich nie rozumie, staje się niewolnikiem tych, którzy je rozumieją. Głupi zawsze służył mądremu. Kobieta nie jest po to, żeby Ci było dobrze – ona jest z Tobą po to, by spełnić cele które zaprogramowała w niej natura. Nadasz się to ok, jeśli nie – wypad. Jeszcze dziesięć lat temu oplułbym monitor czytając takie słowa, tak bardzo głęboko tkwiłem w iluzji. Jednak wyciągnęło mnie z niej cierpienie – a żeby go nie powtarzać, musiałem się nauczyć co je wywołuje. No i poznałem, częściowo – co opisałem jak umiałem

­­

Sami powiedzcie – czy to co piszę nie wydaje się głupotą? Złem? Tak mocno uwierzyliśmy w kłamstwo, w promowaną przez społeczeństwo wizję tego jakie są kobiety, że wszystko co brzmi inaczej uważamy za kłamstwo, bełkot i brednie.

Stań się weekendowym draniem

Tylko dlaczego gdy straciłeś pracę/ zacząłeś być za miły i zaczęło Ci zależeć – dostałeś kopa w dupę? Czy na komediach romantycznych i w serialach nie uczą, by latać wtedy z kwiatkami i rozmawiać? Spróbowałeś, tak? I co wyszło? Ano nic nie wyszło.

­
A taki alkoholik, psychopata i kłamca problemów ze „swoją” nie ma. To ona ma je z nim, ale dzielnie wierzy że jak się mocniej postara, to zmieni Misia. Jak go zmieni – to najczęściej go zostawi. Jak nie zmieni – będzie ciągle chciała zmieniać, a kobieta wpływa na faceta robieniem mu obiadków i seksem, no bo niby czym innym? Inteligencją? Rozmowami o serialach i pogodzie?
Właśnie dlatego oni mają obiadki i seks na życzenie, a Ty nie. Nie ma co płakać że Cię oszukali, bo oszukali każdego z nas – nie ma co trzymać się starych, wyświechtanych i nic nie wartych rad o kobietach, tylko trzeba się dowiedzieć jak to wszystko działa. „Kobietopedia” – 331 stron które zrobią z Ciebie kawał drania w oczach kobiet… łzawiących, pożądliwie patrzących w Twoim kierunku – dodajmy.

 

http://newsy.braciasamcy.pl/   nowy portal dla nas.

www.braciasamcy.pl  zapraszam na moje forum. Paniom wstęp wzbroniony!

——————–

Setki moich felietonów KLIK

Zapraszam do kupna moich e książek „Kobietopedia” KLIK, Stosunkowo dobry”, oraz „Wyprawa po samcze runo” w E wersji, KLIK.  Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK, także poprzez PayPal, mój meil to coztymikobietami@onet.pl

45 thoughts on “Uważaj z kim tańczysz

  1. Świetny artykuł, muszę go jeszcze kilka razy przeczytać, mam do czynienia z prawdziwym psychopatą i niestety ja jestem ofiarą, ale już uświadomioną… takie artykuły podnoszą mnie na duchu, że jednak to nie ze mną jest coś nie tak…. pozdrawiam serdecznie autora….

  2. ta wiedza mnie wyzwala daje mi spokój wewnętrzny, siłę prawdziwą moc cichą i perzmyślaną, daje mi głęboką radość i poczucie wewnętrznego dostatku czuje się wolny jestem Wam wdzięczny bracia samcy i Tobie Marku

  3. Ale się ubawiłem. Żyję na tym świecie ponad pół wieku i od kilku lat świadomie. To co widzę nie przeraża mnie, bo wiem, że iluzja jest religią niemal całej populacji ludzkiej – no może poza możnymi tego świata i ich bliskimi oraz tymi, których cierpienie bez względu na jego przyczyny prowadziło do prawdy. Być może dlatego powielany jest stereotyp, że prawda jest zbyt trudna i gorzka ale nikt nie dopowiada, że jest też jak oczyszczający narkotyk – gdy raz ją poznasz, nie chcesz już inaczej, bo ona i wolność są nierozdzielne, są jak wskazówki jednego zegara.
    Bliskie relacje mężczyzna – kobieta to stowarzyszenie morderców a wygrywa ten, kto będzie opłakiwał drugiego. Mimo wszystko najczęściej widzę kobiety a nie mężczyzn idące na cmentarz.
    Dlaczego? Bo nie sposób odmówić racji piszącemu powyższy artykuł. Widzę to, gdyż już zszedłem z areny na widownię i ze spokojem i dystansem obserwuję te igrzyska i rozumiem, dlaczego współcześni możni tego świata postawili na uchodźców, kobiety i zboczeńców ups.. sorry kochających inaczej, by rozpieprzyć Europę i jej cywilizację.
    I proszę mi nie zarzucać że jestem kolejnym mizoginem, bo jestem jak miłośnik węży, który by je kochać nie może bać się śmierci a ja śmierci się nie boję, bo już raz umarłem za życia.

  4. „Są od mężczyzn zupełnie inne – mają wykształcone przez ok. 2 miliony lat życia na tej planecie instynkty, które nimi dosłownie RZĄDZĄ. Są to: Dążenie do zdrady, odraza i wstręt do słabych psychicznie mężczyzn, czyli miłych i dobrych, tzw. Miśków i białych rycerzy, oraz pożądanie do silnych, agresywnych, bezwzględnych bydlaków – a także brak honoru, nieumiejętność dotrzymywania słowa, ogólnie brak zasad i niezwykłe dążenie by dopasować się do własnej społeczności, jaka by nie była.” – co za głupoty, nie dotyczy mnie nic z tego co w tym fragmencie jest napisane. Skąd Mareczek bierze te teorie? Męzczyzni dzielą sie na dobrych i złych, a kobiety są tylko złe? Co za nonsens napisany przez mizogina nienawidzącego kobiet, od co.

    1. Ty jesteś po prostu głupia i nie zauważasz w sobie tych cech, a nawet nie rozumiesz swoich wyborów. Z kobietami nie ma co dyskutować, bo i tak uznacie się za lepsze niż jesteście w rzeczywistości.

      1. Jak ktoś czegoś lub kogoś nie może ogarnąć swoim rozumem to twierdzi, „jesteś głupia”, argument nie do odparcia. A swoją drogą autor bloga chyba został bardzo zraniony, smutne, że tak widzi świat. Wg mnie są dobrzy i źli ludzie, bez względu na płeć.

  5. Też tak sadze Bolo1. Kobiety lubia byc okłamywane, bo same kłamią i kierują się nieczystymi intencjami. To je aż dosłownie podnieca. Dlatego kręcą się koło podejrzanych typków, kryminalistów, zdradzaczy, alkoholików. To jest ich odzwierciedlenie Bolek! Psychopata z psychopatą wielka miłość!!! Tylko kasy brak czasem!!!

  6. Nie wiem kto jest z Wenus, kto z Marsa, ale zastanawiałem się ostatnio nad pozamaterialnymi oddziaływaniami na siebie ludzi i to jest naprawdę bardzo zbliżone do planet. Planeta o dużej masie zakrzywia czasoprzestrzeń (proszę o wybaczenie znawców, za moje amatorskie rozkminki). To tak jakbyśmy na płaskim materacu położyli ciężką kulę. Zrobi ona zagłębienie na równej powierzchni. Kiedy nie było tam kuli, mogliśmy przykładowo toczyć po tym równym materacu śruty, i generalnie toczyły się po linii prostej. Kiedy mamy tam lejek spowodowany dużą kulą (grawitacja), potoczenie małej kulki w pobliżu zagłębienia spowoduje bądź zakrzywienie jej toru bądź nawet przy odpowiedniech parametrach kulka zacznie orbitować po krawędziach lejka. Czyż nie podobnie jest z ludźmi? Silnie zakrzywiające czasoprzestrzeń osoby powodują pojawienie się wokół nich orbiterów. Czy to przypadek, że Ziemia krąży wokół Słońca a nie odwrotnie? Są to ewidentne siły praw natury, które nauka dopiero próbuje zidentyfikować i opisać. Jedyne co możemy zrobić aby nie wpaść na orbitę innej planety (nie daj Boże czarnej dziury:p) to omijanie z daleka takich ciał, bądź wzrost własnej energii=masy. Co pozbawi innych możliwości zakrzywiania nas, a wręcz my zaczniemy zakrzywiać orbity innych:)
    Dlatego słuchajcie Marka – uważajcie z kim tańczycie:)

  7. Marku, ty się tym internetowym nieudacznikiem, niejakim Sławekiem, nie przejmuj. To zwykły nieudacznik, którego żonka konkretnie bolcowana jest przez kolegę. A ten nieudacznik ma dobrze rozwinięty syndrom wyparcia i wyżywa się w internecie, nie Sławuś, mordo Ty nasza? Pozdrów żonkę.

    1. Nie przejmuj? To zobacz co się dzieje pod każdym moim wpisem na wykopie: http://www.wykop.pl/link/2932023/uwazaj-z-kim-tanczysz-samcze-runo/

      Sławek występuje pod kilkoma nickami – te główne to Kanister, Mateusz_BN i Ferred, ale są i inne. A przecież tam występuję spod nazwiska – i same oszczerstwa na mój temat już półtora roku pod samym wykopem, a przecież jest antyblog jeszcze.

      Możesz o tej żonce jeszcze? Coś czytałem, ale nie mam jak sprawdzić. Czy to możliwe by taki znawca kobiet i życia miał problemy o których piszesz?

  8. No nie wiem czy rżnięcie po kilka razy dziennie, dzień w dzień przez parę miechów (z przerwami na odpały) to mało. Chociaż to subiektywne i może to za mało.

  9. Gdzieś czytałem o pewnym seryjnym mordercy, który został w 100% zresocjalizowany. Psychiatrzy i naukowcy otrąbili sukces, rewolucyjny przełom w nauce, przeciwnicy kary śmierci i tym podobne lewackie środowiska mało nie posrały się z entuzjazmu. A jak się potem okazało, gość po prostu perfekcyjnie wyprowadził w pole wszystkich psychiatrów, którzy nad nim „pracowali”. Po wyjściu z więzienia prowadził podwójne życie, za dnia przykładny obywatel, a nocami oddawał się dawnemu „hobby”.

      1. Kobiety też są psychopatkami, ale ich zachowanie często umyka badaczom – bo każda manipuluje i płacze. Dlatego faceta łatwiej zdiagnozować. W książce na której się opieram „Psychopaci są wśród nas”, psychopatki to kobiety, które np. dla seksu z kochasiem potrafią zabić dzieci – i nie czuję NIC. Kompletnie nic.

    1. Ha ha, też znam takie historie :) Dla mnie ktoś kto zamordował z premedytacją, powinien być w sposób bezbolesny i humanitarny zabity. To jest normalność, proste, uczciwe, naturalne zasady, a nie trzymać człowieka całe życie w klatce za olbrzymie pieniądze, jak nic dobrego z niego już nie będzie.

  10. krotka analiza tekstu (wiem to slowo ma w swym rdzeniu proktozabawy .-)
    pada w nim slowo judzic. pochodzi od slowa jude (zyd) co z koleji nie oznacza zyda starozytnego ale azjatyckiego chazara, ktory semita nie jest w przeciwienstwie do kazdego araba. na temat „antysemityzmu” napisalem komcia u Kefira ale chyba mnie tam zbanowali bo wspomnialem, ze Islam ma kilka plusow dodatnich (waruj! merdaj! zmylas naczynia? wolno Ci teraz zrobic loda). no coz, to wysadza umysl leszcza wychowanego na Sewerynie K.
    innym takim slowem jest cyganic. jest w tym jakas ludowa madrosc.
    co do kobiet z Venus to Okay ale prawdziwi faceci z Marsa nie sa (chyba ze z batona). prawdziwym bohaterem kobiet w starozytnosci byl drugi bog wojny – Ares:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Ares_(mitologia)
    pijany, wloczyl sie ze zwierzetami (byl ALFA bo pies czy wilk za frajerem w krawacie nie pojdzie a czlowiek tak), ruchal na lewo i prawo …. nawet Afrodyte spenetrowa. napierdalal frajerow po ryju wiec byl otoczony wianuszkiem towarow z gornej polki. no coz. warto czytac mitologie. sumerowie, grecy i rzymianie dawno opisali to co opisuje Marek. nihil novi Sub itp. Bracia!

      1. Wodzu! ja antysemita?! najgorszy antysemityzm szerzy frondelek! jada tam po arabach rowno a kazdy z nich to semita. natomiast sa portalem judeochrzescijanskim i kochaja zydow-chazarow-azjatow. a to nie sa semici tylko odlam jednego z rodow tureckich.
        N- socjalistyczna-de-a-pe z .DE zostala skrajna prawica
        kobiete pozbawiono odbytu w nocach i dniach i poezji nachlanych onanistow
        armagiedon .-)

      1. nie do konca. mars byl raczej odpowiednikiem Ateny. wojna regularna. konwencja genewska (do spadochroniarza strzelamu dopiero jak dotknie jedna stopa planety), wypucowana zbroja, dwa nagie miecze…
        ale z dupencjami Marsowi szlo nie tak zawodowo jak Aresowi. cuchnacy agresja i Sperma Ares bezlitosnie penetrowal swe wybranki. Wiki nie do konca opisuje jak bylo. trzeba przeczytac mitologie. obraz jest jeden. Ares to Ares – deflorator namber łan
        (na marginesie dodam, ze jak poznalem moja obecna konkubentke to przy okazji poznalem jej psa, niemczarka o imieni Ares! coz za znak od boga pomyslalem. Areska juz z nami niestety nie ma…. szkoda bo stasznie kocham psy ale te zywe, nie z cebula w Szenzen.

  11. Pod tym nickiem pisze czasami na tej stronie od momentu jej powstania. Jeżeli komuś to nie pasuje, to zmieniam na Bolo1 i po sprawie. W razie dalszych skarg, próśb i wniosków mogę zmienić na Kazimierz. :)

  12. Zadałem się kiedyś z taką jedną po której z rok chodziłem ostro pokiereszowany emocjonalnie i fizycznie. Myślę, że była psychopatką lub miała dużo takich cech osobowościowych. Bawiło ją ranienie innych. Zresztą sam pamiętam jak po jednym seksie zajadając zamówiony przeze mnie obiad mlaskała i stwierdziła „skrzywdziłam wielu ludzi” bez jakichkolwiek wyrzutów a wręcz z lekkim uśmieszkiem. Rozkochiwała facetów by w kulminacyjnym momencie haju hormonalnego ich rzucać i obserwować jak się upadlają. No nic, widocznie takie istoty też są potrzebne w przyrodzie. Mam nadzieję, że już na kogoś takiego nie trafię bo muszę przyznać, że po tej znajomości nie jestem tym samym człowiekiem, jakim byłem wcześniej.

    1. Kobiet sadystek jest masa. Dostarczanie innym cierpienia daje im frajde. Gdy widzą jak inni cierpią wzbudza w nich uśmieszek. Widziałem wiele kobiet które obserwowały jak ich chłopaki bili innych i nic z tym nie zrobiły. Zamiast pomóc chłopakowi pobitemu, to poszły z tym który był katem, wręcz go ubóstwiając, a tego pobitego wyśmiały. Prawdopodobnie to są te które też zostały jakoś zranione wcześniej, choć bardziej skłaniam się ku temu że pewna część każdej kobiety jest sadystką. Ukochanie greya i zabaw masochistyczno-sadystycznych to przecież niezdrowy objaw. Cierpienie daje im przyjemność. Coraz lepiej poznajemy płeć żeńską.

      1. Miałem na myśli to, że seks z jakimkolwiek samcem nie dawał jej takiego spełnienia i przyjemności jak widok kiedy się upadlają i targają nimi emocje podczas rozstania (oczywiście takiego spadającego bez powodu jak grom z jasnego nieba z dnia na dzień bez uprzednich oznak). :)
        No jest jeszcze jedna wersja rozumienia tego stanu rzeczy- każda kobieta to psychopatyczna istota, która ma na celu tylko upadlanie i eksploatacje finansowo-emocjonalną tego kto ją posuwa do czasu jak skończą się zasoby. Chociaż byłbym daleki od takich uogólnień skoro w przypadku opisywanym przeze mnie nie chodziło o sex ani dobra materialne (były to elementy drugoplanowe).

    2. Bolo, to niekoniecznie psychopatia, zresztą żeby ją stwierdzić – trzeba doświadczonego psychologa bądź psychiatry ze skalą obserwacyjną psychopatii.

      Wiele Pań tak ma, że rajcuje je bycie femme fatale – niszczycielką męskich żyć i serc. One sobie w ten sposób podbijają samoocenę, bo inaczej nie umieją. Poza tym psychopatkami nie są, a ich życie to seria nieszczęść i cierpień wewnętrznych.

      1. Dla mnie psychopata to ktoś kogo raduje cierpienie innych ludzi i który w ten sposób ładuje swoje akumulatory. Skoro niektóre Panie tak mają są dla mnie zaburzonymi istotami i tyle. Zresztą tyczy się to też samców. Jakiekolwiek oznaki radości z czyjegoś cierpienia i to tego z góry zaplanowanego i wywołanego poprzez działanie cieszącego się z tego stanu rzeczy, tym właśnie są i trzeba nazywać rzeczy po imieniu. Ja osobiście czułbym wielki dyskomfort i poczucie winy jak miałbym jakąś Panią łgać w żywe oczy o uczuciach po to by sobie poruchać i następnie ją tak ot se wyrzucił z dnia na dzień z mojego życia bez jakiejkolwiek przyczyny i wytłumaczenia. Prawda jest też taka, że im mniej ściemniasz i kłamiesz lub chociażby pewnych swoich przemyśleń nie werbalizujesz, tym mniejszą masz szansę na wbitkę. Zresztą odnoszę wrażenie, że kobiety tak naprawdę lubią być okłamywane i to je najzwyczajniej kręci i im to imponuje chociaż mówią co innego.

        1. Też tak sadze Bolo1. Kobiety lubia byc okłamywane, bo same kłamią i kierują się nieczystymi intencjami. To je aż dosłownie podnieca. Dlatego kręcą się koło podejrzanych typków, kryminalistów, zdradzaczy, alkoholików. To jest ich odzwierciedlenie Bolek! Psychopata z psychopatą wielka miłość!!! Tylko kasy brak czasem!!!

Dodaj komentarz