„Ona nie lubi analu”

Panie we frywolniejszych rozmowach deklarują, co w seksie lubią a co nie. Ponieważ przeprowadziłem wiele takich rozmów – a niekiedy je „finalizowałem”, pragnę podzielić się z Państwem moimi przemyśleniami. Kłócą się one troszeczkę z tym, co nam od dzieciństwa o kobietach i ich naturze wmawiano.

Miłość Grecka dzieli i łączy

Zacznijmy od tego, że jedne Panie lubią Grecką miłość, a inne się na myśl o niej brzydzą. Normalne, zrozumiałe reakcje które powinny zamknąć temat – ale nie zamykają. Dlaczego? Ano dlatego że kobieta która jest:

­
1. Zakochana, czyli mówiąc wprost naćpana hormonami przyjemności, śpiąca po cztery godziny na dobę a resztę dnia spędzająca w euforii.

­2. Bardzo pragnąca mężczyzny, czyli tego co on ma i może jej dać:

­
mieszkanie, pieniądze, samochód, zapłodnienie i utrzymanie, prawna umowa związująca faceta finansowo z kobietą zwana romantycznie „ślubem”,

­
co sobą społecznie reprezentuje (w końcu kobieta po podstawówce gdy staje się żoną lekarza czy mecenasa, automatycznie staje się Panią doktorową bądź mecenasową, w drugą stronę to nie działa),

­
możliwość wejścia w wyższe sfery, niedostępne jej z racji urodzenia, intelektu czy dokonań.

­
awans ze skromnej i potulnej ekspedientki w mięsnym, do gardzącej i poniżającej inne ekspedientki już jako bogata klientka w futrze z szynszyli, dumnie błyskająca pierścionkiem z diamentem od upolowanego samca. W końcu jak mówi nasz wielki Norwid: „Niewolnicy wszędzie i zawsze niewolnikami będą – daj im skrzydła u ramion, a zamiatać pójdą ulice skrzydłami.

­

3. Zdesperowana zbliżającą się trzydziestką i pojawiającymi się zmarszczkami, oraz dotkliwie obserwująca spadek zainteresowania nią przez mężczyzn. Już nie każdy chce służyć, płacić i zabawiać, nie każdym można się pobawić i dowartościować jego cierpieniem, czyli wyhodować pięknie pachnąca różę femme fatale na nawozie męskich łez i sznytów. Wizja ślubu, dzieci, drwiących przyjaciółek i odczepienia się gderających i straszących staropanieństwem ciotek, staje się ważniejsza niż wszystko inne, ba! jest tak potężna, że nawet przysięgająca że tyje tylko od genów i tarczycy kobieta, momentalnie zaczyna mniej jeść i chudnąć. No ale po ślubie choroba tarczycy i „złe geny” od razu wracają.

­
Jest takie prawo życia – im mocniej piersi kobiety opadają do ziemi, tym większa szansa dla zakochanych w niej mężczyzn. Każde trzy centymetry niżej, to dwukrotnie większa szansa na sfinalizowaną randkę. Dlatego niech moi czytelnicy nie tracą nigdy nadziei.

Pytanie zawiera w sobie lęk przed odmową, a lęk nie podnieca Pań

Taka pobożna i szanująca się Dama, zacznie lubić nie tylko seks analny, ale i prawie każdy inny. Dlatego rozmowa o tym co kobieta lubi a co nie, ma też drugie dno, pewną niezdobytą męskim rozumem głębię. W odpowiedniej sytuacji kobieta nie tylko może zmienić preferencje, ale także czerpać z tego co ją brzydziło namiętną rozkosz. Przez miliony lat ta umiejętność godna kameleona, umożliwiała kobietom zdobycia najlepszych samców, a więc umożliwienie przetrwania i odchowania zdrowszego potomstwa. Jeśli kobiety w imię urody (a więc zdobycia lepszego samca, bycie atrakcyjniejszą od konkurentek) potrafią poddawać się cięciom, operacjom i wszelkim możliwym torturom ciała, seks analny przy tym jest zaledwie niewinna igraszką.

Dlatego pytanie nie powinno brzmieć „czy lubisz od tyłu?”, w ogóle nie powinnyśmy go zadawać, ponieważ odpowiedź nie zależy od jej preferencji, a od stanu jej emocji. Mężczyzna elegancki, nowoczesny, stroniący od banałów o kobietach które zewsząd się wylewają a żyjący prawdą, nigdy nie rozmawia z kobietą o seksie tylko go uprawia.

Emocje fundamentami orgazmu

Kiedyś zrozumiałem, jak bardzo mówienie o seksie ukazuje moją desperację – więc często o nim nie rozmawiałem z kobietą podczas spotkania. Gdy ją rozbierałem, mówiłem poważnym tonem że seks tylko po ślubie. Gdy triumfalnie zdobywałem bramy strzegące jej cnoty, zapewniałem że seks jest dla mnie bez znaczenia, bo liczy się tylko dusza i wnętrze. Po wszystkim gdy leżałem wtulony w sponiewieraną kochankę, mówiłem poważnym tonem że nie uprawiam seksu, bo bez miłości jest płytki. Dezorientacja dziwaczną, ironiczną i śmieszną sytuacją bardzo podniecała kobiety – ciekawość, zmora Pań, jest także silną emocją, a tylko na jej fundamentach może powstać potężny orgazm w ramionach dziwnego, ale i zastanawiajacego i oryginalnego kochanka. To działa niestety tylko raz – moje badania naukowe wskazują, że za drugim razem jest to odbierane raczej niechętnie.

­­
Powyższe słowa mogą się bardzo nie spodobać wielu Panom – ponieważ atakując „od tyłu” swą kobietę, natknęli się na znak B2 (zakaz wjazdu), za którego złamanie Państwa uniżony sługa przedwczoraj dostał mandat.

Oblubieniec może wszystko

Jak więc widać, natknięcie się na tego typu blokadę nie oznacza że trafiliście Państwo na przyszłą świętą męczennicę, tylko że nie uruchomiliście w swej kobiecie szału zmysłów, burzy emocji i tornada uczuć, które objawia się pragnieniem oddania swemu oblubieńcowi tak, jak mu się tylko marzy. Zakochana, otumaniona pożądaniem i przygnieciona rozkosznym brzemieniem katoliczka, odda się nawet na ołtarzu w trakcie czarnej mszy swemu chłopakowi w czarnych szatach i czapce z rogami, z czułością i miłością patrząc jak z rzeźniczym nożem goni kota, który uciekł chwilę przed złożeniem go w ofierze Szatanowi; „To dobry chłopak, przy mnie szybko się zmieni i ustatkuje, znajdzie dobrą pracę, przestanie mordować zwierzęta i skończy z narkotykami”.

­
Gdy faceci „znający życie” myślą że znają swą kobietę i jej preferencje, znają tylko i wyłącznie marketingowy obrazek „świętej Matki Polki, dźwigającej na swych barkach brzemię prania mu majtek w pralce, brzydzącej się grzechem i nieczystością”. Nie znają prawdy; patrzą a nie widzą, słuchają a nie słyszą, a proroków prawdy hejtują i trollują.

Zdrada to symboliczna zemsta na małżonku

Mężatki podniecone swą zdradą z innym mężczyzną, rozjuszone spektaklem symbolicznej zemsty właśnie się odgrywającym na mężu, robią wszystko to, o co mąż bałby się nawet spytać. Przecież jego Myszka taka nie jest! Dobry, ciepły Miś zapewnia dodając, że mógłby oddać za to rękę. Oczywiście że nie jest, ale tylko przy nim. Przy kochanku jest zupełnie inną kobietą, zrodzonym przez wulkan żywiołem, odmienioną i żarzącą się podmuchem ekscytacji. Mąż nie może od tyłu, w buzię ani bez gumki, nie wspominając o złapaniu za włosy, przekleństwach czy chłoście dla podkręcenia temperatury uczuć. Tymczasem kochanek może to, i wiele, wiele więcej. To nie tylko moje doświadczenia, ale także wielu ostrych chłopaków z braciasamcy.pl, najlepszego forum o kobietach w polskim necie, gdzie Panie zamknięto szowinistycznym, płytkim emocjonalnie aktem w „rezerwacie”.­

Zakochana i opętana pożądaniem kobieta, pragnie być eksplorowana w każdym możliwym miejscu i czasie tak, by cała jej istota stała się zbeszczeszczona grzechem żądzy. „50 twarzy Greya” nie kupowały prostytutki i nimfomanki, a tzw. „kury domowe”, czytające z wypiekami na twarzy sceny bicia, gwałcenia a zwłaszcza kupowania prezentów w nagrodę za uciechy ciała. To oznacza, że kobiety w określonych wyżej okolicznościach, uruchamiają w sobie niezgłębione pokłady perwersji; porządny, uczciwy mężczyzna powinien w tym dopomóc.

Demoralizacja kobiety nagradzana rajem w łożu i poza nim

To smutna prawda dla wielu z nas, gdyż pokazuje w jakim stopniu opanowaliśmy sztukę miłości. Czuję że wąsaci i brzuchaci, jak też pryszczaci i nerwowi biali rycerze w zbroi z tureckiej wełny, mistrzowie minutowego sprintu, nie poczują do mnie sympatii po tym tekście. Ale nie o sympatię mi chodzi, a o prawdę której jestem niestrudzonym orędownikiem. Demoralizacja erotyczna kobiety to droga do zatracenia w seksualnym szaleństwie i uwielbieniu kobiety. Uważanie jej za „czystą i bezgrzeszną” istotę jest początkiem końca związku, który tspajać może jedynie strach przed samotnością, kredyt we frankach bądź obawa przed opinią otoczenia.

­
Ale jest w tym wszystkim nadzieja dla nas, rachitycznych kochanków. Jeśli nie jesteśmy gitarzystami czułych strun łechtaczki i duszy kobiecej (ja nie jestem), możemy stosować różne triki, a więc aranżować sytuacje emocjonalnie niestabilne, grożące niebezpieczeństwem (zdrada małżeńska, czego nie polecam gdyż jest niemoralna, seks w miejscu gdzie istnieje ryzyko zauważenia przez innych, kreowanie sytuacji zagrożenia sobą, co opisywałem w ostatnim tekście i wiele innych możliwości). Silne emocje potrafią zmienić najnudniejszą nawet domatorkę w dziką bestię. Facet potrafiący przemienić swą kobietę w seksualnego wilkołaka, jest prawdziwym mężczyzną. Poznasz go po setkach śladów pazurów na plecach, znaku prawdziwego mężczyzny. Zapytajcie listonosza czy hydraulika, zwłaszcza tych dziwnie podobnych do waszych dzieci – oni znają prawdę kryjącą się w mrocznych zakamarkach nie tylko waszych zlewów, ale i kobiecej natury – zwłaszcza gdy mąż jest w delegacji.

 

http://newsy.braciasamcy.pl/   nowy portal dla nas.

www.braciasamcy.pl  zapraszam na moje forum. Paniom wstęp wzbroniony!

——————–

Setki moich felietonów KLIK

Zapraszam do kupna moich e książek „Stosunkowo dobry”, oraz „Wyprawa po samcze runo” w E wersji, KLIK.  Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK, także poprzez PayPal, mój meil to coztymikobietami@onet.pl

11 thoughts on “„Ona nie lubi analu”

  1. strasznie sie to wszystko po#ebalo. kryzys meskosci powoduje cierpienia u obu stron. niedorzniete babki – glownie psychicznie bo mocne udezenia o posladki to za malo – fiksuja. a z drugiej strony tez nie lepiej. zdradzala mnie zona bo calowalem dlonie i stopy. potem przelaczylem na usmiechnietego skurwiela wiec jebania bylo w brod ale to tez jest lipa. dymasz obca babe na osiedlu o ktorego istnieniu nawet nie wiedziales. Alkohol we krwi. zmiete banknoty w kieszeni. walenie konia w cudzej dupie. ona piszczy a ty filozofujesz w glowie. nasz gatunek nie ucieknie od patriarchatu. ten islamski mnie brzydzi. ale niestety jest skuteczny w jakis sposob. entropia daj o sobie znac…

    1. Trzeba było dać do buzi, musli by znikło, a tak na poważnie to gumy szczególnie w miłości greckiej wskazane, Marek jak zwykle trzymasz poziom!

      1. Hawk – gumy z nieznaną kobietą, oraz w sytuacji gdy miłość G. jest z zaskoczenia. Jeśli jest lewatywa można bez, dbając jednak o maksymalne nawilżenie. Bez niego byle obtarcie powoduje, że choroby przenoszą się momentalnie.

    2. Niestety, takie rzeczy się czasem zdarzają :( Ogólnie kobieta powinna przed seksem zrobić lewatywę, nawet tę delikatną za pomocą zwykłej gruszki, wtedy wszystko naprawdę gra.

  2. Nazwałbym to kompulsywnym mentalnym zakałapućkaniem w świecie który był na tyle głupi by ubóstwić samice.
    islamiści nie mają takich problemów, ich świat jest prosty.
    Samice są dla nich niewolnicami i służą zaspokajaniu ich samczych potrzeb fizjologicznych. Jeśli się któraś sprzeciwi to ją publicznie kamienują, nieźle się przy tym bawiąc.
    I to wszystko zmierza do nas dzięki wam kochane feminazistki. Taka jedna z krytyki politycznej nazwała tych swoich faworytów książętami z orientu.
    Smacznego…
    https://www.youtube.com/watch?v=CiZd4WTot5I

      1. Tak twierdzą lewaccy naziści multikulti.
        oni się delektują kamienowaniem dlatego nie chcą zabić szybko, tam nie ma ani styropianu ani płyt betonowych.
        ustawka to była niedawno w mekkce, rytualne kamienowanie „szatana” i podczas tej ustawki zamordowali „przypadkowo” ponad tysiąc „wiernych”.
        W Max TV jest filmik na którym pokazano jak stado muzułmańskich smarkaczy bije a potem podpala jedną kobietę. Ta szarpie się, tarza po ziemi próbując ugasić ogień, próbuje uciec, gnojki ją jednak otaczają, jeden z nich podbiega i polewa ją kolejną porcją benzyny. Kobieta zaczyna płonąć jak pochodnia, pada na ziemię, drży, konwulsje…
        To też był fake ?!
        ŻYCIE ALBO ISLAM !
        Nie ma innej alternatywy.
        Jeśli islam to kula w łeb !

  3. „Kiedyś zrozumiałem, jak bardzo mówienie o seksie ukazuje moją desperację”

    W artykułach i raportach PuA mówienie o seksie jest dobrą rzeczą, ale po seksie.

Dodaj komentarz