Równouprawnienie w praktyce (ironia zamierzona)

Za dwa dzisiejsze teksty, dziękuję Redowi i Subiektywnemu z najlepszego męskiego forum w Polsce: braciasamcy.pl

———————————-

Wielu mężczyzn zetknęło się z takimi stwierdzeniami: „my kupiliśmy”, „my zrobiliśmy”. Generalnie my (coś tam) razem (w domyśle przy takim samym nakładzie pracy/środków/czasu). Jest to prosty mechanizm, za pomocą którego samiczka będąca z wami w związku, buduje w otoczeniu obraz własnej użyteczności oraz obraz równych wkładów, kreuje wizerunek związku partnerskiego.

Ciekawy mechanizm

­

Mechanizm ten kiedyś opisał mi dawno temu dziadek, zauważył też przesunięcie granicy jego występowania. Mówił, że w jego czasach młodości słynne kobiece „my coś tam, razem” występowało jedynie po zawarciu związku małżeńskiego lub w sytuacjach gdy faktycznie było to „coś, razem” na równych prawach. Następnie zaobserwował, że w kolejnym pokoleniu zaczęło się to przesuwać na okres narzeczeństwa. Stwierdził, że teraz już wiele narzeczonych mówi wszystkim bezustannie: „my coś tam razem”.
­­
Widzę w młodszym pokoleniu to „pucowanie” się samic na cudze zasługi już nie tylko u żon czy narzeczonych, teraz już bardzo często wystarczy mieszkać razem lub nawet być tylko w związku. Podkreślam jeszcze raz, nie ma nic złego w tym, gdyby było to faktycznie razem.
­
Czas na przykłady z życia wzięte:

1. Narzeczona kumpla – sytuacja w restauracji, w szerszym gronie – 6 osób.

­
Ona: „Wiesz kupiliśmy nowy telewizor 3D i laptopa”

­­
Ja: „Kupiliście, czyli zapłaciliście po połowie?”
­
Konsternacja na twarzy, zwarcie styków i odpowiedź z dużym ociąganiem:
­
Ona:”Sebastian zapłacił ale ja pomagałam wybrać”.

­
Ja: „Znaczy znasz się na nowych telewizorach i na komputerach, dlatego pomagałaś wybrać?”.
­
Złość na twarzy, zmiany kolorów cery 😉
­
Ona: „Nie, ale z nim byłam w sklepie”.

­
Ja: „To czemu oszukujesz? nie kupiliście tylko kupił, a ty tylko poszłaś z nim do sklepu”.

­
Ona: „Oj wiesz, tak się tylko mówi” (próba zbagatelizowania sytuacji).

­
Ja: „Tak się nie powinno mówić, przypisujesz sobie cudze zasługi i sprawiasz wrażenie, że ponosisz koszty których nie ponosisz, lansujesz się cudzym kosztem”.

Daleko idące konsekwencje

Kobieta wkurw, foch i się już nie odezwała do końca spotkania. Kumpel kilka dni później stwierdził, że dobrze iż mu zwróciłem na to uwagę, wcześniej nie zauważał takich akcji, a mają one daleko idące konsekwencje – o czym napiszę na zakończenie.
­
2. Kumpel się pobudował, wykończył dom. Kupił nowe meble, rozpakował i zaczął składać (chciał oszczędzić trochę kasy, bo za składanie liczyli ekstra). Instrukcja średnio pomocna, no ale dał radę. Szacowna małżonka wpadała co chwilę do pokoju i truła nad głową rozważaniami typu, w którym rogu biurko wstawić jak już złoży, albo że komoda będzie lepiej wyglądać tu niż tam itd.
­
Akcja na parapetówce, kolejnego dnia po meblowaniu i wprowadzeniu się.
­
Małża: „Wczoraj złożyliśmy meble i rozstawiliśmy” – z wielką dumą

­
Kumpel: „Ja złożyłem i ja rozstawiałem”.

­
Małża:”No wiesz co! Nie rób scen przy gościach”.

­
Kumpel: „Nie robię scen tylko mówię jak było”.

­
Małża: „Przykręciłeś parę śrubek, a się zachowujesz jak byś sam te meble wyprodukował” – jak już nie mogła przypisać sobie części zasługi, to chciała umniejszyć pracę męża w oczach gości 😉

­
Kumpel: „Przykręcił bym szybciej, ale jak pierdolisz nad głową to śrubki kręcą się w drugą stronę” – piękna kontra 😀

Poważne reperkusje w przyszłości

Takich przykładów mógłbym przytoczyć jeszcze wiele, ale dwa w zupełności wystarczą, aby ukazać mechanizm. Możecie powiedzieć – ale to takie nic, to w sumie nieistotne, niech sobie baba gada, niech ma tę radochę. Oświecę was – to jest GÓWNO PRAWDA, może to mieć bardzo poważne reperkusje w przyszłości.

­

Całe to babskie pierdolenie powoduje, iż otoczenie odbiera was jako równorzędnych partnerów. Równy nakład finansowy na realizację wspólnych potrzeb, równy nakład pracy w obrębie gospodarstwa domowego, równy nakład w budowanie relacji itd. Ten mechanizm działa na wielu płaszczyznach, nie tylko finansowej czy prac domowych.

Prowadzi to do tego że:
­
Wszystko co zrobicie, lub na co wydacie to zasługa WAS JAKO PARY.
­
Wszystko co zrobi pani, BĘDZIE TYLKO JEJ ZASŁUGĄ, będzie o tym wspominać pizdylion razy.

Płacz przed koleżankami

Jednocześnie jak coś się pani nie podoba w związku (najczęściej jest to brak kontroli nad wami lub waszymi zasobami), następuje WYŻALANIE SIĘ KOLEŻANKOM jacy to źli, nieczuli, niedojrzali, chamscy jesteście. Że jest z wami nieszczęśliwa. Znacie to? 😛
­
Wizerunek kreowany społecznie waszego związku wygląda w wyniku tego odwrotnie niż jest w rzeczywistości:
­­
kobieta robi więcej niż wy (bo albo robi coś sama, albo robicie razem – nie ma Twoich zasług) i wygląda na to że 3/4 WASZEJ RELACJI OPIERA SIĘ NA JEJ PRACY, a jest dokładnie odwrotnie.
­
kobieta stwarza wrażenie równych nakładów finansowych, świetna podkładka na wypadek rozwodu, przecież WSZYSCY WIEDZĄ ŻE ZA WSZYSTKO PŁACILIŚCIE WSPÓLNIE.
­
podbudowuje własne ego ponad miarę, co nie jest zdrowe dla relacji partnerskich.

Zabezpieczenie na wypadek rozwodu

Cały mechanizm tworzenia obrazu mitycznego związku partnerskiego i przypisywaniu sobie udziału w cudzej pracy/wydatkach/pomysłach, stanowi zabezpieczenie na wypadek rozwodu/rozstania. W przypadku kłopotów w związku dzięki temu kobieta może:
­
1. Wiktymizować się.

­
2. Ma gotowych świadków potwierdzających udział w zakupie określonych rzeczy (nakłady finansowe).

­
3. Ma gotowych świadków na okoliczność tego jak się poświęcała dla ciebie/rodziny.

­
4. Przy połączeniu tego z praktyką „skarżenia się koleżance”, uzyskuje wizerunek niewiasty robiącej wszystko dla utrzymania związku z facetem, który się nie stara i generalnie jest fhooj fuj 😛

­
5. Tworzy fałszywy, lecz przydatny obraz, kochającej, pracowitej, zawsze pomocnej myszki.

Porada dnia

Porada dnia: Nie dajcie się rolować w ten sposób, budowanie tego mechanizmu trwa latami, a efektem jest to że ona wygląda super, a wy w najlepszym razie nieszczególnie. Nie pozwalajcie na to! Za każdym razem jak kobieta próbuje się „pucować” w towarzystwie na wasze zasługi lub waszą kasę, mówcie jak jest, otwarcie i przy świadkach, nie pozwalajcie tego bagatelizować. Nie pozwalajcie aby środowisko w którym się obracacie, wytworzyło sobie fałszywy obraz waszego wspólnego życia, co się może na was srogo zemścić.

­

————————————————————-

­

A teraz jeden z komentarzy Subiektywnego z forum:

­

Tak odnośnie kwestii materialnych, tj. zarobków kobiet i mężczyzn, na własnym przykładzie.
­
Pracuję na etacie. Małżonka ma działalność. Gdy zaczynaliśmy wspólne mieszkanie – ja zarabiałem X a ona ok. 35% owego X. Po jakimś czasie, już w trakcie małżeństwa na skutek wypadków losowych musiała otworzyć działalność i przejąć część interesu, w którym do teraz pracowała. Ja zarabiałem X, ona zarabiała 70-80% X.

­

Na skutek pomyślnych wiatrów w żagle interes jej wypalił dzięki zagranicznym kontaktom. Tak z 2 lata temu. Ja zarabiałem X, ona zaczęła zarabiać raz X, w następnym miesiącu 300% X, potem 200% X itd. – tak czy inaczej, więcej niż ja.

Nos znacznie wyżej

Każde z nas ma swoje konta. Każde z nas płaci za inną część wspólnego utrzymania (rachunki, żywność, opłaty za auto itd). Wszystkie „grubsze” rzeczy jak nieruchomości mamy po połowie. Wspólnością ustawową objęte są jedynie nieistotne pierdoły i w sumie samochód. Dokąd małżonka zarabiała poniżej mojego wynagrodzenia – odnoszę wrażenie, że była grzeczniejsza, bardziej ugodowa i spolegliwa. Odkąd zarabia więcej niż ja – ewidentnie zhardziała. Nos 3 cm wyżej – co widać, słychać i czuć. Nie ma między nami żadnych kłótni czy problemów natury finansowej – bo obydwoje każde ze swoich dochodów może z palcem w nosie samo się sfinansować na niezłym poziomie.
­
Im dłużej żyję tym bardziej utwierdzam się w jednym. Otóż mężczyzna dla kobiety to przede wszystkim środek i narzędzie do uzyskania określonych pożytków. Do spłodzenia dziecka i jego późniejszego wychowania/opieki, do zarabiania pieniędzy (bezpieczeństwo finansowe), jako domowy multitool Jan do wszystkiego (napraw, załatw, skoś trawnik, umyj auto itd), wreszcie jako teoretyczny czasoumilacz (kobieta wywali z siebie na niego rzyg swych problemów, wystawi plecy do pomasowania a czasami, gdy czuje chęć na rozładowanie się – pójdzie z nim do łóżka). Kobieta nie kocha mężczyzny jako takiego – jako indywidualną osobowość, jednostkę! Kocha i pożąda zestawu jego cech, z których czuje że może czerpać profit. Które spowodują że sama czegoś nie bedzie musiała robić tylko wyręczy się mężczyzną. Które dadzą jej fejm wśród psiapsiółek (mój jest bardziej fajny niż twój, żryj gruz głupia pindo!).

Zadanie domowe

Zadanie domowe – zacznijcie „ucinać” kobiecie dostęp do świadczonych przez Was, świadomie lub nie, usług Jana-multitoola-bankomatu-opiekuna_do_dzieci, a zobaczycie jak szybciuteńko jej „lofcianie” zacznie się ulatniać jak bąbelki w otwartym szampanie. Przestańcie z atencją słuchać jej emocjonalnych problemów (koniec z funkcją tamponu), zacznijcie liczyć się co do złotówki jak szwajcarski bankier (zero sponsoringu, za wszystko fifty-fifty!), zacznijcie wymagać równego wkładu w ogarnięcie domu – ale PRAWDZIWIE RÓWNEGO a nie, że Wy zapierniczacie z odkurzaczem i mopem 2,5h, a tymczasem panna w ciągu 10 minut kwiatki podleje – a potem powie – „no, posprzątaliśMY!”.

­

 

Raz ona jedzie na mopie, raz ty!!! Za każdy masaż pleców wystawcie rachunek w postaci wyprężonego penisa do possania przez delikwentkę. Fifty-fifty! Czy muszę Wam mówić jaki będzie efekt? Jak długo będziecie czekać na legendarny tekst: „ty już mnie nie kochasz!” oraz turbo-combo mortal combat w postaci „ty już mnie nie kochasz! zmieniłeś się!”?

Równouprawnienie mamy, czyż nie?

Chcesz Bracie Samcu szybko zakończyć „związek” z kobietą? Zacznij skrupulatnie, wręcz po bankiersko-żydowsku rozliczać się z nią i żądać RÓWNYCH nakładów finansowych i w pracy nad domem. Bo w klasycznym rozumieniu statystycznej kobiety, gdy pyta „czy mnie kochasz?”, to nie chce odpowiedzi o uczuciu, które do niej żywisz. Ona chce wiedzieć, czy jak ostatni głąb i dureń jesteś gotów ponosić nieograniczone nakłady finansowo-energetyczne na utrzymywanie tej znajomości bez pytania o adekwatne świadczenia z drugiej strony.
­
Jak wspomniał @Tamten Pan – Ty przez tydzień czy dwa zasuwasz jak baran, szykujesz wycieczki, niespodzianki, nie liczysz się z kosztami – a ona wejdzie do pokoju rozebrana gotowa do seksu. I w rozumieniu kobiety jest OK. Wkład fifty-fifty! 😉 Ot chytra logika. A spróbuj tak w drugą stroną – niech to ona się spina dwa tygodnie, osobistą pracą i finansowo – a Ty Bracie Samcu w „nagrodę” daj jej seks. Toż ze zdziwienia i niedowierzania oczy jej wypadną a chwilę później uzna Cię za pomylonego. Oczywiście w „drugą” stronę wszystko jest OK 😉
Pieprzone podwójne standardy !

 

http://newsy.braciasamcy.pl/   nowy portal dla nas.

www.braciasamcy.pl  zapraszam na moje forum. Paniom wstęp wzbroniony!

——————–

Setki moich felietonów KLIK

Zapraszam do kupna moich e książek „Kobietopedia” KLIK, Stosunkowo dobry”, oraz „Wyprawa po samcze runo” w E wersji, KLIK.  Bardzo jestem wdzięczny wszystkim tym, którzy poczuwają się do dbania o cały ten interes i go finansują KLIK, także poprzez PayPal, mój meil to coztymikobietami@onet.pl

63 thoughts on “Równouprawnienie w praktyce (ironia zamierzona)

  1. Wiecie co? Dlaczego mi sie wydaje, ze malzenstwa czy zwiazki nie opieracie na milosci tylko na jakiejs dziwnej, ciaglej walce miedzy soba. Ludzie nie rozumieja znaczenia slowa „milosc” i czestokroc je naduzywaja. Jesli kogos kochasz, nie chcesz nic w zamian a nawet sie cieszysz, ze mozesz cos dac. Tyle, dobranoc.

  2. Ja dodam jeszcze jedno. O własności rzeczy materialnych. W ciagu swojego życia zauważyłem, że rzeczy będące wspólne są wspólne, rzeczy mężczyzny też są wspólne, a rzeczy kobiety są jej. Wiele razy to przerabiałem i nie tylko ja.

    1. Sama jestem kobieta ale zgadzam sie ze wiele z nich to cwane bestie. Widze to w otoczeniu. Wow prawo rowniez jest po ich stronie, sprobuj taka zostawic to Sad Ci dowoli.

  3. Do Vandicare:
    gdzie napisałem, że bronię pań? Ja nie widzę świata czarno białego jakim niektórzy go dostrzegają. Jeśli widzisz kobiety jako 100% zło chodzące po świecie, to masz już problem. Tak samo jak ze swoją ortografią: „żeczy”. Pamiętaj gdyby nie one to ludzkości by nie było. Jeśli nie chcesz się z nimi wiązać i płodzić dzieci twój wybór. Nic nikomu do tego. Ciapaci i Azjaci rozmnażają się na potęgę i oni przekazują swoje geny. Nie pierdolą o nieszczęściu, ezoteryce, krzywdach i niedogodnościach w życiu. A ty nie bierz rad od nikogo, ani od żonatych ani od ojców. Bo jeśli nie znosisz kobiet to po co tego słuchać? Marek pisał nie jeden raz, że im też jest ciężko w życiu i wcale nie są szczęśliwsze w życiu od facetów. A są takie jakie są. Ale żeby choć trochę je poznać trzeba obserwować je od maleńkości. Najlepiej jako ojciec albo brat. Pewne programy mają wgrane w psychice od urodzenia. I życie z nimi jest bardzo cholernie trudne. Coś o tym wiem. Ale to jedna strona medalu.
    Śmieszy mnie to grono adoratorów myśli Marka, którzy zamiast poznawać kobiety i mieć z tego korzyść, wylewają w necie swoją frustrację na nie. Widzą w nich tylko demony zła. Grono skrzywdzonych chłopaczków. Facet robi inaczej. Marek pisał jak korzystał z ciał swoich poznawanych pań. I gdyby ich nie lubił to by się z nimi nigdy nie zadawał. A tu jak widać tworzy się sekta z klapkami na oczach. Broń Boże napisać coś pozytywnego o dziewczynach. Męskie odpowiedniki feministek widzące tylko jedną stronę medalu. A pseudo mężczyzną jesteś ty. Nie dałbyś mi rady w żadnej dziedzinie. Bo głupio piszesz i słabo rozumiesz świat.

    1. Dziękuje za poprawienie błędu.
      Przepraszam za losową kolejność ale nie wiem jak inaczej ugryźć te niespójne brednie.

      Zacznijmy od pierwszego emocjonalnego chwytu. Gdyby nie kobiety nie byłoby ludzkości, tak jak każdego dymorficznego gatunku. Gloryfikujesz zwykłą funkcje ciała, to jest jedyny wkład kobiet w cywilizacje. Cała reszta ich dokonań jest nieistotna, nie ważne czego by mężczyźni nie dokonali bo kobiety rodzą. Nie imponuje mi zwykła funkcja ciała. Rodzenie to nie ich zasługa ale ewolucja.

      Tak powinniśmy wzorować się na Arabach. O Azjatach też mało wiesz, wszystkie bogate kraje o wysokim poziomie życia, ekwiwalent, Europy, mają ujemny przyrost naturalny.

      Następnie kobiety mają ciężko, następny chwyt emocjonalny. Co mnie to obchodzi? Rusza mnie to tyle co ludzi omijający bezdomnych(w większości mężczyzn) na ulicy. Jestem dżentelmenem, ja odwzajemniam uprzejmości. Nic za nic.

      Mamy czarno białe zdanie o kobietach. Powiedz mi ojczulku czy także zwalczasz całkowicie pozytywne zdanie o kobietach które wciska nam cała kultura. Wiem o takich hipokrytach wystarczająco dużo by wiedzieć że nic nie jest czarno-białe tylko jeśli mówimy o czarnym. Gdybyśmy mówili tylko o „białym” tatusiek by nie protestował i mówił o szarym. Mamy pełne prawo mówić tylko o jednej stronie medalu jeśli całe życie słyszymy tylko o drugiej.

      Żeby poznać kobiety trzeba patrzeć na nie obiektywnie. Twoje poznanie ich jako ojciec sprawia tylko że wybielasz ich zachowania. Nie akceptował bym tego zachowania u mężczyzn, nie zamierzam u nich. Mam jeden standard wedle którego oceniam ludzi. Cipka nie jest argumentem przykro mi.

      „Bo jeśli nie znosisz kobiet to po co tego słuchać?” wierz mi nie mam obowiązku ich kochać.

      „którzy zamiast poznawać kobiety i mieć z tego korzyść” porównajmy z „życie z nimi jest bardzo cholernie trudne”. Tak obudzę się pewnego dnia i postanowię sobie utrudnić życie.

      „Grono skrzywdzonych chłopaczków” Atak personalny na rozmówcę. Zwykły ad hominem tak jak „pseudo mężczyzna” Na podstawie mojej opinii o kobietach oceniłeś że jesteś lepszy ode mnie we wszystkim co robię. Uderzająco logiczny tok rozumowania. Nie masz o mnie żadnych informacji ale wiesz że jesteś w tym lepszy. Głupio pisze i słabo rozumiem świat, jest to projekcja z twojej strony.

      Ja kobiety rozumiem, właśnie dlatego ich nie kocham. Ich ciała, seks to coś co mnie pociąga ale to by było tyle.

      Dodam tylko że tą stronę zobaczyłem trzy dni temu i długo u nie zagoszczę bo te tematy znam. MGTOW.

      1. Człowieku, co ty bredzisz. Gówno mnie obchodzi twoje zdanie o kobietach. Uważaj to co do tej pory. Ale nie atakuj innych za swoje poglądy. Dopieprzyłeś się do moich wypowiedzi oceniając mnie pierwszego. Wysuwając błędne wnioski. Jak chcesz konstruktywnie dyskutować to mów o poglądach a nie atakuj człowieka. Wskazuje to na twoją frustracje. Jestem tatuśkiem (ale nie twoim, więc mnie tak nie nazywaj) i widzę już świat inaczej niż kiedyś. Jestem też synem mojej mamy, wnukiem babci, a to kobiety. I w tej roli bardzo dobrze się spełniły. Ty pewnie w ramach swojej niechęci do kobiet też nie lubisz swojej mamy i babci?
        Nie zwalczam ani dobrego ani złego zdania o kobietach. Gdzie żeś to w moich wpisach wyczytał? Pojebało cię?
        Napisze jeszcze raz: moim zdaniem kobiety ani nie są dobre ani złe w 100%. Niektóre są czasami dobre, czasami złe. Kultura przekazała nam wypaczony ich obraz. Marek prostuje swoich czytelników pokazując ich ciemną stronę. Utwierdza kawalerów, że to jedyna słuszna droga życia. Na innej stronie w internetach jakiś innych Marek pewnie zachwala pożycie małżeńskie.
        Wspólne są tylko takie trolle jak ty zaśmiecające artykuły swoimi wpisami.

        1. z tymi spodniami to wiocha jak chuj panie, ale Twoja sprawa, a ten KINDYBAŁ jakos sławek toeo co to za pojeb ? ksiunc, gej, parzydlo glisty po lobotomii ? kasuj takich śmitnikarzy, bo szkoda czasu na czytanie tego śmiecia, czlowiek sadzi,że cos tresciwego, konstruktywnego a tu jakieś tatuśkowate dno, ..hehe podeslij mi Marek zdjęcie tej parówy, to chetnie zrobi sie na demoty, jebzdzidy jpga jak matka z tesciową go miotła popychaja za goła dupę,żeby płodził na wygonie, bo burak chyba z głebokiej prowincji.

          1. Dlaczego wiocha? Mam taką młodszą ode mnie koleżankę, która zna się na modzie. Jak ja sam pójdę, to kupię gówniane spodnie – a z nią kupiłem i modne, i fajnie leżą – no i podobają się dziewczynom. Trzy w jednym.

            I to ma być wstyd? Niby czemu? Nigdy już sam nie pójdę kupować portek, bo tylko pieniądze wyrzucam w błoto.

            A co do Sławka, tu jest wszystko o nim: http://braciasamcy.pl/index.php?/topic/2274-dr-s%C5%82awomir-kowalski-hejter-troll-stalker-kanister-na-wykopie-slawek45-na-onecie/&page=1

          2. UUUU !!! Ten Twój panie Marku, …konkurent to zdecydowanie zawistny pacjent po Częstochowskim rymie i na pewno po sodomii czaszki.Sporo troglodyckiego jadu, pewnie sedno siedzi dużo głębiej, swoją drogą zastanawiające jest to,że nie olejesz urwy, a czytelnicy bloga, ci co mają i korzystają ze swojego mózgu sami ocenią, czy piszesz coś wartościowego, czy nie a plew sam się odsieje. Podejrzewam, że ten żłób to judo-katol z cienkim i długim niczym amazonka przewodem myślowym, po stud(n)iach za masło o kierunku „rozpoznawanie nowych smaków czekolady” jakie to niestety dziś większość motłochu kończy z sukcesem.Intelektualny azbest,ubrany jak pielucha po przecierze z marchewki, zapewne był solistą chóru bielanek, skąd został wydalony za pijaństwo i defetyzm. A takiego „kiepa” walić trzeba w „gliniok” po rozwolnieniu,bo jak kościół go nauczył, w głupocie i tępocie żyje się w szczęściu i cnocie… .Ukończył Telewizyjne katolickie Technikum Rolnicze, wielokrotnie rozważał podjęcie nieudanej próby samobójstwa (dwukrotnie strzelał do siebie z korkowca). a słuchanie jego pierdolenia Mareczku, grozi m.in. telepatycznym zajściem w ciążę, co tez uczyniła jego ostatnia i jedyna dziewcyna spot częstejwschowy. Jak widać na portsralach plebejskosłużalczosciowych z sweetfoci jego morda to szyderstwo pijanego geometry.Wszystkie jego wypociny mają plagiatowy charakter,próbuje kąsac jak zawszona pchła i pierdoli jakieś wy-gęgane frazesy, a poprawianie go, czy odpowiadanie mu na cokolwiek to jak pudrowanie cuchnącej gnojówki. Dziwi fakt ,że istota o tak nieskomplikowanej filozofii wykłada cokolwiek, prócz klepki niestety szerząc zapewne wachlarz warcholstwa w tym jakże i tak cebulowym landzie, ale temat kształcenia rzeszy debili przez debili w tym smutnym jak pizda kraju to odrębny temat. Mam wrażenie, że ten śmieć to czkawka komunizmu, więc dla higieny psychicznej proponuję oddać na niego ciepły mocz , dla niego to będzie miodosytnia, bo jak widać nie rozróżnia strawy od gówna. Ten „szeregowy kowalski” to jak widać rycerz w zbroi …z tureckiej wełny i orędownik piramidalnego debilizmu, kabotyński nasutnik, zombibober co to spierdolił z wiadra podczas skrobanki i przez to ma zespół opóźnienia rozwoju mowy czynnej. Należałoby zastanowić się Marku, co jest przyczyną takiego stanu umysłu tego inwalidy kowalskiego… może należałoby mu współczuć, bo w dzieciństwie starzy do zabawy w kąpieli, w balii dawali mu tylko toster i radio, a w piaskownicy miał naszyjniczek z kiełbasy, żeby choć psy go lizały, bo dzieci z niego tylko się śmiały….Ja debila nie posądzam o jakiekolwiek zasoby intelektualne a odnoszenie się do jego rzygowin w stosunku do Twoich tekstów to jak betoniarka w salonie mercedesa. Ten etatowy wyrobnik częstochłopski uprawia gwałt i holokaust piekna… i prawdy, które to płyną z Twoich wpisów Mareczku, hahaha , czekaj smarowidło mi sie kończy 😉 Szeregowy kowalski jak widać regularnie lata na Marsa, więc jeśli po tomografii paznokcia nadal JEST TAK TĘPY, ŻE SKORYGOWAC GO MOŻNA TYLKO ZA POMOCĄ PISTOTETU i SZPADLA .trzeba mu życzyć na mordzie grzyba gąsienicowatego (tego co u małp) olać ciotę, bo zacznie się tu robić kibel i popłuczyny dla motłochu (jak ten mój wpis) … Niechaj jego mogiła złamanymi chujami gęsto porośnie, a ich wątłe jaja wiatr przeznaczenia niechaj turla po bezdrożach internetu.Ramen.

      2. Meżczyźni niczego by nie dokonali, gdyby nie zostali urodzeni, ale mniejsza z tym. Powiedz co i jak kobiety miały coś osiągnąc przez wieki – skoro – z racji przewagi fizycznej męzczyzn jedynym ich prawem było rodzić, ewentualnie umrzec przy porodzie? Gdzie mozliwość nauki, rozwoju, wybrania swojej drogi, dziedziczenia – przez wieki były tego pozbawione, ale oczywiście zarzuty non stop, że niczego nie osiagnęly, oj ta logika:)

        1. missunia ty naprawde sądzisz że jeśli kobieta dawałaby cos dobrego spoleczenstwu to mezczyzna by ją siłą fizyczną powstrzymał? w jakim celu? teraz macie władzę i widać o co wam chodzi. o szczucie dupą, plotki, pierdololo, związki. gdzie te wasze osiągnięcia na polu naukowym? zawsze winiłyscie mezczyzn czy za przeszlosc, czy za terazniejszosc, a nawet za przyszlosc.

          zostalismy urodzeni przez was i za to nalezy sie nam szacunek? gowno z dupy tez wychodzi i ani dupa nie jest cool, gówno tym bardziej, ale to że dupa sra nie ma powodu uwazac sie za lepszą. udowodnijcie madrosc w koncu. maciemozliwosci

        2. Te feministyczne bajdy zassane z feministycznych broszurek poczytaj dziecku na dobranoc jak je będziesz miała kiedyś.

          Ciagle to pieprzenie o tym że byłyście uciskane, a gdyby nie to to dopiero byście pokazały na co was stać!

          Od co najmniej kilkudziesięciu lat możecie robić identycznie to samo co faceci, ale jakoś nie widać wysypu opatentowanych przez kobiety wynalazków.
          Skończ więc te bzdury. Poza tym jak ktoś uważa sie za równego we wszystkim, po czy stwierdza również ze jest uciskany to chrzani pierdoły. Albo więc równy albo słabszy bo uciskany.

    2. Widze ze Ty masz niesamowicie zdrowa psyche i akceptujesz mezczyzn. Zastanow sie, bo jadem podaje na calego. Prawda jest ze sa rozne kobiety i mezczyzni ale w Polsce kobiety sa bardziej faworyzowane niz i innych krajach europejskich. Nie bede sie wypowiadala na temat Ciapatych i Afryki bo po lianie nie skakalam i nie wiem jak to jest pieprzyc sie jak oni.

  4. Sławek nie może przeżyć że mój tekst (a właściwie nie mój) znowu odniósł sukces – półtora roku pisania że kupuję spodnie z kobietą, a tu nic, klops, wykopują. No i jeszcze zarobiłem na tej dyskusji niezły pieniądz, głównie dzięki Sławkowi. Prawie 7 tysięcy wejść, na tę chwilę mogę powiedzieć że zarobiłem ok. 700 złotych. Czyli pewnie tyle, ile zarabia w pół miesiąca pisania o śledziach i orlikach. No i zaczyna się pisanie jak to zarabiam na „braciach stajennych”. Dawniej było że jestem zerem, bo on ma pensję a ja nie mam, a teraz jak zarabiam to nadal jestem zerem, bo „oszukuję” ludzi kopiowaniem od Osho książek. Jak zapytać które dokładnie fragmenty kopiuję, to zmienia temat. I tak źle, i tak niedobrze.

    http://www.wykop.pl/link/2987749/rownouprawnienie-w-praktyce-ironia-zamierzona-samcze-runo/34183087/#comment-34183087 – (przewijajcie w górę) – tu jeden z użytkowników nieopatrznie wszedł z nim w „dyskusję”. No i zobaczył dlaczego ja z nim nie piszę. Nie da się. Przekręcane jest każde słowo, każdy sens – i tłuczona w kółko jedna bezustannie sprawa. Tu widać doskonale, jak normalny człowiek zaczyna się wkurwiać, bo zaczyna do niego docierać że rozmawia albo z idiotą, albo z psychicznym. Nic z tego – to jest sposób Sławka na zamęczenie przeciwnika, rozbicie go psychiczne.

    Ludzie nie rozumieją jak to działa, a wielka szkoda. Z drugiej strony co musi się dziać w głowie człowieka, który całe lata robi coś takiego? A wycieczki, spacery, jakieś życie poza komputerem? Straszne.

    No i o forum znowu: A Malvina Pe? A @Olla7? A @Critical Thinker? A @Sainted? A te wszystkie osoby obrażane przez @samca bezpośrednio lub pośrednio.
    Ty tego nie widzisz czy nie chcesz zobaczyć? Jeśli chcesz bronić człowieka to broń też wszystkich, których atakuje, których dane podaje, których hejtuje, których opluwa, obraża, rzuca oszczerstwa za oszczerstwem lub po prostu kłamie na ich temat.

    Bo @samiec to taki mały, bardzo zakompleksiony człowieczek chcący dorobić. Nie ma kobiety która by go pokochała NA JEGO WARUNKACH, więc pod płaszczykiem „szacunku” opluwa wszystkie i wszystkich mających więcej od niego w tej życiowej przestrzeni.

    Ale najgłupsze jest bezceremonialne pakowanie KOBIET do jednego worka. Ja wciąż zastanawiam się JAKIM TŁUKIEM TRZEBA BYĆ, by nie widzieć różnorodności ludzkich zachowań.

    Wiele osób zwracało już na to uwagę, że WSZYSTKIE jego teksty zmierzają w jednym kierunku. ŻADEN nie pokazuje związków szczęśliwych, zadowolonych z siebie ludzi, wesołych par. Nie ma takich? Są! Tylko takie pary i rodziny rażą @samca w oczy, bo sam, przez niemal czterdzieści dorobił się paru groszy, forum kłótliwych „braci zakonnych” siedzących od rana do nocy przy komputerach, kilku martwych stron i tego, że musi korzystać z gościny KOBIETY, by nie zginąć :)

    To, co robi @samiec to żadna wiedza, żadne uświadamianie i żadna psychologia. To podrabianie stylu ezoterycznych książek w połączeniu z życiem samotnika, będącego z dala od rzeczywistości – pełnego goryczy, lęków, psychozy maniakalnej, manii prześladowczej i niezdrowego egoizmu. A wszystko to, by poczuć się lepiej :)

    Wątek o Sławku Kowalskim (Mateusz_BN, Ferred i Kanister na wykopie) http://braciasamcy.pl/index.php?/topic/2274-dr-s%C5%82awomir-kowalski-hejter-troll-stalker-kanister-na-wykopie-slawek45-na-onecie/&page=1

    1. Bardzo dobrze ten użytkownik go wypunktował. Czemu ma minusy? Ja już dawno bym z tej rozmowy uciekł i splunął zostawiajac to w niebycie.

    2. Kowalski opcje! krecimy smiglem o poranku, wsiadamy na motocykl bo wiosna jest (we Wrocu jest) i mamy w dupie menstruantow harujacych na bankiera na jachcie. mamy wyjebane Panowie!

    3. wrzucaj jego adress ! na chujentynki wjedzie mu na kibel (tam gdzie toto siedzi czy niby mieszka) paru czarnuchów z palnikiem i obcęgami i zrobia mu z i tak rozklekotanego jelita tesciowej zimę pierdnięćmiecia. Że śmieć się nie boi… może nosi juz szczene na ducie i metal we lbie, zblokuj mu ip śmieciowi , traci sie czas przez qtrwe ebano. ciapaty jaki czy co ?

    1. Trudno sie zgodzić z tą lojalnością wobec mężczyzn, kiedy tyle rozstań, odrzuceń, wchodzenia na głowę, sterowania, brania pod pantofel, zaniżania wpływów w rodzinie. Kobiety nie wyrzucają swojej natury z mężczyzną, tylko grają przy nim inne. Szczególnie jak przystojny, bogaty i do tego przychylny kobiecie, bo pozwoli jej na dużo więcej niż ktoś inny.

      Kobiety są lojalne tylko interesowi i sobie samym. A ta reszta ich cech, mściwość, zazdrosc, chec bycia w centrum uwagi, proznosc, samolubnosc, to sa cechy ktore niszczą czy to relacje z kobietami czy z mezczyznami. Wszystkie. Kobiety moga nie odchodzic od mezczyzn (pewnego typu), ale nie z lojalnosci, a ze strachu, wygody itd.

    2. onet czytając chopie, uświadamiasz reszcie, że niepotrzebnie z miniłechtaczki wyrósł ci koliberek w okresie płodowym. Zostań przy onecie i opuść grono.Poczytaj jeszcze o lewym cycku dody i chomiku Halika, tez nie żyje. To chyba ten target o którym niefortunnie napisał jakiś htc, txc czy jakoś tam. (tatuś)Towarzystwo wzajemnej adoracji, gardzą 80% plebsu-hołoty-gawiedzi-gminu, sami będąc w targecie.hmmm, panowie, nie chciałbym być niemiły ale Owidiusz chyba pisząc swoja „Sztukę Kochania” tak pięknie o tych szpara-gach kwilił, ja natomiast powiem krótko, babami chłopi do 14 wieku orali pole !!! baba to pazerne, przebiegłe, fałszywe bydło rozpłodowe, rzygać się chce jak słyszę ciumkanie, zdrabnianie i pierdolenie o niczym. Ten feminizm też chujem podszyty, ale w sumie też jak z facetami…jest i prostak, cham, ciota, jebak chuj-ogrom, mędrzec, gruby marian z ciężarówki i Mietek z laboratorium a baby ( tez przeróżne ) walczą… choć większość ni chuj nie wie tak na prawdę o co. Sokrates zginął bo udowadniał ludziom ich tumaństwo. Zapytaj babę nawet po wyższym wyksz. o postulaty nawet kilka, to koniec, bo sie czepiasz. A ch…j temat rzeka, spłaszczając wsio rzekłem… ohhhh kurwa całe życie do siusiu kucać i idziesz ze mna na siusiu, paczysz potem po zakrapianej imprezce, siusiu…? jakie k..wa siusiu jak kapisko wielkie jak klapa od czołgu, jak to „siusiu” robi to burza w nocniku a na falbogi ci 2 x języka braknie.Był taki kawał ?kochanie sniło mi się wiadro pełne cipek…i co ? pyta żona…moja była najmniejsza!?…nie , w twojej stało wiadro!

      1. Do Marka/ Co zauważam chłopaku, wpisy pojawiają się z data ok ale godziną o jedna do tyłu, oraz żeby poprawić konwers tutaj pod postami Twoimi, może zmienić tak jak jest na innych stronach ,że odpowiadając komus …z automatu dopisuje się pod czyja wypowiedzią wpis robimy, bo faktycznie samoistnie robi sie burdel

        1. Dylu, krytykujesz tutaj nas, którzy też widzimy jakie są realnie kobiety. Cytujesz prostaków i chamów sam się do nich zaliczając. Tak więc przestań pierdolić! To jest nasze szambo.

          1. Do Bolo (to chyba ten gej z wejścia sroki, bolo yung) cytuję pajaca „Cytujesz prostaków i chamów sam się do nich zaliczając. Tak więc przestań pierdolić!” …
            Ty jak widać po wypowiedziach twoich już dawno przestałeś „pierdolić” (czyt. uprawiać sex). a od kręcenia śmigła mnoży ci się plankton we łbie, miernoto. Jeśli wspomniani Owidiusz, Sokrates to chamstwo i prostactwo według ciebie gilu, to wypada tylko pogratulować jałowizny mózgu. Daleki jestem od stawiania kogokolwiek na piedestał i gardzę takim gównem jak tzw. autorytet czy guru – mam swój chłodny rozum, ale w przeszłości było trochę ludzi, o których można wspomnieć. Niestety jakiś BOL…- EC zapchał sobie głowę „jakimś” – „naszym szambem” z żabkami…wypowiadając się również nieuprawniony do opiniowania z ramienia wszystkich tutaj. BOLEC – to twoje „szambo” niech zostanie twoim, a jeśli prostactwo = dla ciebie starożytni filozofowie to zbędne jest pisanie do ciebie. Zostań przy prężnych serialach w tv to twój poziom. Prostactwa w moich wypowiedziach jest trochę i owszem, chamem pewnie tez jestem jeśli oceniać będzie mnie taki gnom jak ty. Minęły czasy batoga a jedynie sarkazmem walczyć z tumaństwem można, więc czasem ośmieszam. A to totalnego stożkołba co wierzy w jezusków – i twierdzi,że jest w 20% tych mądrych, nie ignorantów-ignorując dorobek naukowy z setek lat ciężkiej pracy mądrych ludzi, a to BOLECów bolców, co to opowiada jak brat jego dał się wydymać babie, i to jego dymała a jemu się tylko wydawało, że dyma, a …to echo grało, haha nie bedę cytował, bo znowu polo bolo napisze, że pedałów cytuję. Następnym razem jak skończysz czytać onety i inne wp szczyny, wyłączysz jebane pudło z gównem zwane tv i przestaniesz oglądać 1 miłości,pamiętniki z loret de chuj, m jak kiła i cala resztę krętka bladego zalukaj sobie czym zajmował się kiedyś Dyl…i uważaj bo kiedy na twej twarzy pojawi się intelektualne zaparcie, zrzucisz okowy zbawczej głupoty-po bracie a łeb zamienisz w laboratorium myśli …,dołączyć mogą jeszcze Rogoletto, Yorik i poczciwy Stańczyk, żeby ironią prostować takie BOLCE na kowadle z książki.I nie pluj tyle , bo się odwodnisz, a u mnie wrażliwości tyle, co u deski klozetowej. Pzdr.

  5. Dziekujemy za swietny artykul i ciekawe komentarze (komentarze bab i bab-trolli nie warte sa uwagi). Nasze przemyslenia zmierzaja ku punktom:
    1. Silny facet buduje najpierw wysoka samoocene, czuje spokoj i silna wibracje radosci z tego ze jest nie jest od niczego uzalezniony, wie ze ” zyskac wszystko najpierw musi stracic wszystko”, szczescia nigdy nie da mu kobieta jest o tym przekonany. Jest przewodnikiem i ochroniarzem wewnetrznego dziecka ktore w nim jest, tworzy zwiazek z samym soba rzn czuje zakochanie na sama mysl o sobie (nie jest to zaden pedalowaty styl tylko troska o wewnetrzne dziecko ktore masowo jest dzis zaniedbywane), cwiczy stany spokoju, rozwija sie afirmacjami, dba o rozwoj duchowy, intelektualny, fizyczny, zawodowy.
    2. Wybor. Malzenstwo i plodzenie dzieci, singiel zdobywca kobiet. W obu przypadkach zabezpieczenie wlasnego interesu i gotowosc ewentualnego odejscia kobiety. Zdolnosc do obserwacji „procesow” ktore zachodza w jego zyciu i umiejetnosc cieszenia sie jako reakcja na kazda sytuacje.
    3. Budowanie cennych nawykow + obserwacja dadza zyciowa subiektywna, wartosciowa madrosc. Swiadomosc i mocne odczuwanie ze oprocz sfery rozumu, sfery uczuc jest sfera glebsza sfera Istnienia co daje stoicki spokoj.
    Na koniec to prawda, ze dzis kobiety oczekuja ze facet wejdzie w role,na odwrot jednakze one nigdy w zyciu – dowodzi istnienia podwojnych standardow nieoplacalnych dla mezczyzn.

    1. Nie zgodzę się. „gotowosc ewentualnego odejscia kobiety” – jeśli to bierzesz pod uwagę na samym początku to wiedz, że ta kobieta nie jest dla ciebie. Miłość i kobieta idealna (dla ciebie) naprawdę istnieje. Jednak jeśli zadowalasz się byleinni pindą z dużymi cyckami, to nie dziw się potem, że odpierdala ona potem szopki o jakich się tu słyszy…

      1. Mosze a ty rycerzu skąd przybyłeś? Ze średniowiecza? Nie możemy wybrać innej kobiety, ponieważ kobiety są rządzone hormonami, tymi samymi zachowaniami. Wszystko zależy od nas, jaki ma interes w robieniu zadym, albo tkwi z nami w związku gdy NIE JEST SZCZERZE ZAINTERESOWANA! TO NIE NASZ WYBÓR,TYLKO ONA UDAJE I WPADAMY W PUŁAPKE KŁAMSTWA.

        1. Bolo, zadaniem faceta jest bycie autorytetem dla swojej, starannie dobranej, kobiety. Ona ma cię w pewien sposób podziwiać. Jeśli to stracisz i staniesz się pizdeczką leżącą przed tv, to jej fochy, testowanie cię i próby uczynienia z ciebie niewolnika są uzasadnione. Mają cię skłonić do działania. Niestety zbyt wielu facetów tego nie dostrzega i stają się służącym kobiety. Ona potem znajduje innego a tamci się dziwią jakie to baby okrutne.
          Trochę upraszczam, ale faktem jest, że za wszystko odpowiadać musi facet.

          1. Kobiety zawsze marudzą, a pewnych rzeczy nie możesz w związku przeskoczyć. Nie mozesz byc odpowiedzialnym zawsze i za wszystko. Nie możesz byc zawsze lepszy niż inni, którzy będą ją adorować. Co wtedy mi ma kobieta do zaoferowania? Jaki to sens, gdy stoi nad głową, rości, krytykuje, nie szanuje, a ja mam tylko z tego marny seks i tylko jak dam więcej i więcej, a nie „skapcieje”? Jaki to biznes? Co ja pies co musi sobie zasłużyć? A ona? Jej się należy? Rycerz jak się patrzy, takich wiecznie starających się kochają. Działasz, więc jesteś służący, nie dostajesz ani w 1/3 tego co dajesz, więc koniec koncow motywacja spada. Naturalne. Chcesz tez cos miec od zycia, a nie musztre psychologiczną.

        2. Bolo pisalismy, ze komentarze trolli w stylu Mosze mozna se o kant dupy rozbic. Chill trzeba wiedziec swoje 😉

  6. Przykład z życia wzięty. Brat się rozwiódł (jedno dziecko), aktualnie mieszka ze mną. Nie mógł zdzierżyć terroru psychicznego kończącego się nierzadko rękoczynami. Rozwód przebiegł pomyślnie tj. bez orzekania o winie -wyrok na pierwszej rozprawie. (czemu bez problemu to już temat na inny post) Zasądzone 500 zł na dziecko. Pani nie garnie się do roboty. Brat opłaca różne raty, robi zakupy, odwozi dziecko do szkoły. Łącznie wydaje miesięcznie nie 500 a z 1200 zł żeby utrzymać zostawiony dom. No i co … ta dalej mu napierdala, że mało. Ostatnio stwierdził, że nie będzie jej już opłacał telewizji 89 zł za pakiet z Canal + więc zmniejszył abonament do 39 zł bez fajerwerków i zamierza zrobić cesję umowy na nią. Zaznaczam, że jak żyli razem to Pani i brat zamówił pakiet programów ta miała pretekst by go dziabnąć i wygarnąć, że po co tyle kanałów. Po wczorajszej zmianie pakietu, dziś telefon i napierdalanie – jesteś okrutny, dziecko nie ma co oglądać (oczywiście wszystko jest argumentowane dzieckiem). Zobaczyła, że kupił sobie nową kurtkę- kupujesz sobie nową kurtkę a dziecko bierze obiad na kreskę w szkole. Zrobił sobie nową fryzurę- wyglądasz jak pedał. Zaczął biegać- jesteś zniewieściały. Zaczął robić remont u mnie w pokoju- niezły z ciebie frajer, że braciszkowi remont robisz itd., itd. Koszmar wam mówię i licząc w tym roku 36 wiosen Bogu dziękuje, że wszystkie jakie poważne Panie miałem mnie zostawiły. Jak patrze na nie po latach dostaje odruchu wymiotnego i nawet intonacja ich głosu mnie męczy. A wydawało mi się, że kocham i że to właśnie te jedyne. :)

    1. Panie mam to samo. Nie bądź na usługach paniusi, a ta będzie w ten sposób grała przemocą psychiczną i z nikim sie nie liczyła. Nawet z dzieckiem. Byle o własny interes zawalczyć, a innych? Innych może zniszczyć i gówno ją to obchodzi. Z dala od kobiet, takie są fakty. To nie jest strach, tylko po co się z kimś takim użerać? To na smycz trzeba i zakneblować.

    2. haha, pierwszy raz tu piszę, a zdecydowałem się bo coraz więcej wypowiedzi chłopców…panów tu piszacych jest jakby…spod mojego pióra (klawiatury) jakby lustrzane ale nie odkręcone jak u Da Vinciego. Rozbawił mnie pozytywnie koniec wypowiedzi (Bolo1) haha, dokładnie ja rowniez jak widzę swoje byłe to dziękuje panu Spagetti 😉 że albo mnie zostawiły, albo,że sam sp…liłem. W większości tłuste zapasione krówska, z głosem takim jak „stra” SZYDŁO ,że mogło by toto psy usypiać u Weterynarza.Ja 4 dekady na karku, wolny, bez bachorow i zobowiazań, z ciekawymi zainteresowaniami (książka, historia,sport,motoryzacja,psychologia). Marka czytam od …miesiaca, może dwóch, rozsądny chłopak.Na powaznie noszę się z zamiarem zakupu jego volumenów. Pozdrawiam. Dyl.

  7. Otwieracie chłopaki okno w dusznym pokoju i jestem Wam za to wdzięczny. Zadziwiająca jest ta fala agresji za to, że ośmielacie się na napisanie kilku oczywistości. Tak pewnie są chlubne wyjątki i gratulacje dla tak trafiających panów, ale standard jest jaki jest i nazywajmy rzeczy po imieniu! Nawet jeśli kobieta wnosi tylko swoją obecność i ktoś świadomie godzi się na taki układ to jest to jego święte prawo i jest to wtedy jak najbardziej prawidłowe, ale mówmy jak jest! Dlaczego mamy siedzieć cicho kiedy w twarz rzyga się nam tak rażącymi kłamstwami?

    1. Ludzie nie potrafią zmierzyć się z prawdą więc są agresywni. Dojdzie do nich to samo po czasie. Jeśli oczywiście mają choć krzte IQ.

  8. HXc, Między Oczy zgadzam się Wami. Większość ludzi to ignoranci ale i oni są ok bo przecież żyją, dożywają starości i często nawet są zadowoleni. Taki przeczyta tekst Marka i bierze go słowo w słowo budując pewną fasadę w swoim umyśle.
    To, że Marek jest w takiej a nie innej sytuacji życiowej a wynika to z jego tekstów sprawia, że te teksty utwardzają jego poglądy i fundament.
    Ja zawsze trafiałem jakby 6tym zmysłem na te kobiety z fajną duszą. Nie zawsze były zdecydowane i pewne tego czego chcą więc nie zawsze wychodziło.
    Jednak od patologii nawet przypudrowanej jaka jest tu opisywana odrzucało mnie i nie miałem styczności.

    Jednak jeżeli ktoś potrafi czytać nie dosłownie to wyciągnie dla siebie poważną lekcję i za to Markowi dziękuję

  9. Jeszcze potrzeba tylko tekstu, o tym, jak spasione, szpetne kobity z grubymi udami, deski, tyki, albo przeciętniary z toną makijażu karmione, albo wręcz bombardowane cukierkowymi komplementami koleżanek i starych(czyli stekiem kłamstw) zakładają potem konta na portalach randkowych i będąc 3-5/10 odpisują, lub czekają tylko na facetów 7-10/10, bo nie wiem czy wiecie, ale zrobiło się takie gówno, że studentki, które poszukują sponsora wymagają już czasem zdjęć od klienta. BUAHAHAHA! To ma mieć wygląd i jeszcze płacić za seks studentkom. Kretynki. Bądźcie uważni, bo poświęcacie uwagę wielu ważnym zjawiskom, ale nie temu najważniejszego, mianowicie, że kosmiczne wymagania kobiet rozrastają się w tle całego femigówna, spraw sądowych i innych afer jak grzyby po deszczu. Kobiety, jako obdarzone niższym libido, biorą na przeczekanie i dopóki nie znajdą 2 razy atrakcyjniejszego faceta od siebie masowo odrzucają wszystkich. Wiecie czym to zaowocowało? Tym, że kobiety z nadwagą trzydziestokilową dostają na portalach propozycje seksu od wysokich modeli z kaloryferami na brzuchu? Czy naprawdę kobietom nie może być do cholery w czymkolwiek w życiu źle? Bo denerwuje mnie, jeśli społeczeństwo funkcjonuje tak, że grupa kompletnie bezproduktywna i szkodliwa ma jednocześnie najlepiej. Do czego to zaprowadzi w dłuższej perspektywie? Że kobiety wyglądające tak: https://i.ytimg.com/vi/pKRoFrYfigE/sddefault.jpg będą was wyzywać od pasztetów i przegrańców życiowych i mówić, żebyście coś z sobą zrobili, bo kasa na ich zachcianki sama się nie wyprodukuje.

    1. Patrycjo ukochana, czy mogłabyś napisać coś merytorycznego, czy tylko chciałaś skontrować „atak na kobiety”? Widocznie poczułaś się obrażona, czyli to prawda że jesteś głupia. Z kolei nieprawda że mężczyzna głupi, bo jak widmo napisał – 100x mądrzejsi i atrakcyjniejsi mężczyzni zadowalają się głupimi pasożytnicami, poniewaz są chronione na kazdym kroku. I musi im byc bardzo dobrze we wszystkim. Tylko im. To sa argumenty. Zapraszam do dyskusji.

      1. sfixowala bo dawno nie miala bolca w bezowym slonaczku. ale jest i swiatelko w tynelu. Achmed w trasie wiec sie nawet neurotransmisja na podwzgorzu ustabilizuje .-)

  10. Sporo trafnych uwag. O ile kobiety często mówią „zrobiliśmy to, kupiliśmy tamto”, to naprawdę źle zaczyna się robić dopiero wtedy, gdy usłyszycie „zrobiłam to, muszę zrobić tamto – w kontekście czynności, w których tu powinieneś mieć znaczny jeśli nie główny udział. Oznacza to, że dałeś dupy jako mężczyzna i pozwoliłeś zarządzać waszym życiem kobiecie.
    Równouprawnienie to oczywiście szkodliwy mit. Jeśli zgodzisz się, że wszystko robicie fifty-fifty to już poległeś. Obowiązki powinny być podzielone przede wszystkim na te męskie (Jan multitool, rąbanie drewna, naprawa samochodu, dźwiganie itp.) oraz kobiece (mycie, pranie, prasowanie itp.). Nie oznacza to oczywiście, że jak odkurzysz dom to coś ci się stanie. Chodzi jednak o zasadę, że każda z płci ma swoje specjalności. Jeśli kogoś to dziwi, to niech zapyta swojego ojca/dziadka czy w trakcie małżeństwa prał, prasował, gotował i składał ubrania.

    Święte słowa z tym żaleniem się swoim przyjaciółkom. Znam osobiście mężatkę, która ciągle od jakiegoś czasu żali się na swojego męża, jaki to on się zrobił głupi, ograniczony, nie rozwija się itp. Jednocześnie okazało się, że ma na boku faceta…

    Prawdziwa kochająca kobieta, żona – nie będzie nigdy o pewnych rzeczach mówić koleżankom i obgadywać Ciebie. To ty masz być pierwszym, który usłyszy skargi na swój temat. Mówię tutaj o czymś poważnym, czym jest małżeństwo a nie o „chodzeniu” czy mieszkaniu razem przed ślubem z pierwszą lepszą, co jest bardzo szkodliwe i wyniszcza nawet potencjalnie dobre związki.

    I jeszcze jedno: nigdy, ale to nigdy, przenigdy – nie mówcie swoim kobietom „kocham cię”. Dlaczego? Polecam koniecznie wysłuchać „Snajper Uwodziciel” – porcja brutalnej prawdy o stosunkach damsko-męskich.

    1. Jesli ja jestem inżynierem i potrafie naprawić pralkę, a partner kucharzem i potrafi gotować to co mi po tym, że nasi dziadkowie mieli inaczej? Podział obowiązków domowych nie powinien byc przypisany do płci, ale umiejetności i chęci. Jesli nienawidze sprzątać, to nie będe tego robić – jak sie druga strona w to nie wdroży to trzeba będzie kogos wynająć – ot i tyle.

  11. Marku dzięki wiesz za co. Robisz dobrą robotę, ale wiedza w rękach głupca jest tylko i wyłącznie jeszcze większą głupotą. Goście pompują sobie ego, po przeczytaniu tych artykułów czy książek, nie wyciągają wniosków, za jakiś czas będziesz lub już masz wnioski/statystyki, że ponad 80 procent ludzi to idioci co widać w komentarzach czy na forum. Czy na w tym wpisie : ) Mimo tego będzie na pewno jakaś część ludzi, która skorzysta i chwała Ci za to Mareczku. Ja wszystkie czytając te komentarze czy posty doszedłem do wniosków które zawsze wiedziałem o ludziach, świetnie to napisałeś w książce stosunkowo dobry. Jedni to maja – inni zrozumieją – a cała reszta będzie walić głową w mur, bo tak to jest skonstruowane i na nic wiedza tym ludziom się nie przyda. Ludzie się rodzą i umierają ignorantami – już Jezus próbował – tak oto skonstruowany jest ten świat.

    1. jezus…? judokato tez tu się udzielają, a już Marka pochwaliłem. Katol oczywiście nie omieszkał 80 % Panów opisać jako idioci. W ogromnym skrócie napiszę ” nie ma nic gorszego, niż krzyżowy tuman, obrażający innych , być może większych od niego tumanów „… „wiem,że nic nie wiem” Sokrates ?
      ale betonowy łeb krzyżowy wyssane z cyca ma wyższość i konserwę we łbie. O zgrozo, coraz rzadziej spotykam aż takich tumanów-ignorantów…zacytuję go (HXC) Ludzie się rodzą i umierają ignorantami – już Jezus próbował” hahahaha wierzący w zdechlaka przybitego do 2 desek , mówi innym ,że sa ignorantami. Połowa Noblistów, ludzi, którzy zrobili coś dla innych ludzi, racjonaliści i ludzie nauki w tej chwili zafekowaliby cie (kupą) i odcięli tlen, bo chłopie tylko go zużywasz. Głąb wierzący obraża „większość” otumanony oszolomiony, zniewolony. hahahah jezus. szergowy Jajec z krzyzem na czole, a żes rozbawił towarzystwo. Opisał sam siebie, posypał lukrem i zwrócił, haha.

  12. Modyś pewnie jeszcze to i głupiś, ale ja Cię za to nie winię.Dojdziesz do swoich lat,nabierzesz doświadczenia życiowego z kobietami/żoną/żonami to zmądrzejesz.Na to trzeba czasu.Przeczytaj ten wpis za 10 czy 15 lat to wtedy zrozumiesz.

  13. Jest w tym sama prawda i same trafne uwagi…Prawda jest też taka że kobiety są skomplikowane i nie zawsze same siebie do końca rozumieją … Nie rozumieją swoich zachowań i skąd się biorą te zachowania. One podniecają się pewnymi sytuacjami robią to odruchowo i w ogóle tego nie kontrolują. Zupełnie nie kontrolują swojego ględzenia przy byle czynności i usiłowania wymuszenia swojego ” ja ” w czasie podejmowania decyzji chociaż to faceta w ogóle nie interesuje bo decyzję już powziął…Sprawia nam to zawsze problem bo nieraz musimy ustąpić. One uważają że jeśli kochają faceta i jesteś z nią na poważnie razem to podejmujecie decyzje razem. Nie jest to do końca słuszne ale ich logika jest inna a każda strona daje coś od siebie niekoniecznie po równo materialnie…Do tego dochodzi ich nieustanne ględzenie i komentowanie wszystkiego co nas irytuje. Ględzenie zawsze leżało w ich naturze one mówią dużo więcej od nas i ani one ani my nie mamy na to wpływu, różnica będzie taka tylko że będą o nas mówić lepiej lub gorzej ale mówić zawsze caś będą :)
    Ale artykul na pewno pod każdym względem dokładnie pokazuje psychikę kobiet i ich nieświadome w większości przypadków naturalne zachowanie ( oczywiście poza paniami które lecą ewidentnie na kasę )
    Po 25 latach małżeństwa doszłem do tych samych wniosków i zgadzam się z nimi dodaje tylko od siebie że kobiety robią to nieświadomie nie zdają sobie z tego sprawy i jeśli wszystko w związku jest w porządku poza drobnymi uwagami kiedy przeginają i kiedy trzeba pokazać gdzie ich miejsce nie należy za bardzo zwracać uwagi na te babskie zachowania…Jest to ich strategia wypracowana od tysięcy lat i trudno oczekiwać że coś się zmieni . Jak ktoś wie jak to wykorzystywać na swoją stronę to też nieraz można się nieźle ubawić sprowadzając swoją babkę w odpowiedni dla siebie sposób paroma trafnymi uwagami szybko na ziemię i pokazać gdzie jest jej miejsce… W życiu z drugą osobą trzeba być psychiatrą i czasem trzeba ustąpić żeby mieć lepiej lub spokojniej. Pracuję z kobietami i nieraz rozmawiamy na różne tematy osobiste kobiety zawsze twierdziły że lubią być z facetem z jajami który ma swoje zdanie bo czasem jedna lub druga strona musi kogoś sprowadzić na ziemię żeby dało się żyć razem…

    1. Problem w tym, że Marek nie jest żonaty. Rady, które daje są dla takich jak on. Gdyby jego życie potoczyło się inaczej, musiałby inaczej patrzeć na relacje z babami. Gdyby jeszcze był ojcem córeczki to jeszcze inaczej by to widział. Cały swój kapitał zbija na rozgryzaniu podłych cech kobiet. Może to i dobrze,ale to tylko jedna strona medalu. Te artykuły zawsze są bardzo smutne i przygnębiające. Brakuje drugiej strony.

      1. W pełni się zgadzam. Musiał by racjonalizować i usprawiedliwiać manipulacje, manipulacje oczywistą dla każdego kto jest szczery. Panom zainwestowanym w kryminalny kontrakt z kobietom ta szczerość trudno przychodzi. Sąd rodzinny czeka ich za nie noszenie maski szczęśliwego męża, wolą bronić własne ego i racjonalizować niemoralne manipulacje takim nierzeczowym bełkotem. Żona to osoba która podpisała jednostronny kontrakt.

        Dam wam rade panowie nie brać żadnej rady od ojców córek w kwestiach damsko-męskich. Zawsze będą robić dobry PR kobietą i związkom. Córki dobrze wiedzą jaki wizerunek ojcowie chcą widzieć i taki utrzymują.
        Zróbcie eksperyment. Powiedzcie generalizacje o kobietach, jedną pozytywną jedną negatywną. Tylko przy jednej usłyszycie że nie można generalizować.

        Trzymajcie się i cieszcie się życiem. V.

          1. Nie tylko feministyczna niestety, pseudo mężczyzną którzy nie są w stanie nazwać żeczy po imieniu też ufać nie wolno. Łatwo ich rozpoznać po mentalnej gimnastyce na żecz pań np: Między Oczy

Dodaj komentarz