Dlaczego kobiety wykorzystują mężczyzn?

Chłopaki na moim forum braciasamcy.pl często piszą, że kobieta bezwzględnie wykorzystuje zakochanego w niej mężczyznę.

­
Tak, to prawda. Ale jednoznaczne ocenianie tego jako podłość, jest krzyczącą o pomstę do nieba hipokryzją. Musimy się jej wystrzegać z całych swych sił, gdyż negatywne emocje wywołane tym fałszywym przekonaniem, skierują nasze myślenie w kierunku, który z życiowym spełnieniem ma tyle wspólnego, co krzesło z krzesłem elektrycznym.

Życie…

Jeśli mamy dwóch znajomków, a jeden jest znacznie silniejszy od drugiego (finansowo, społecznie, psychicznie), to słabszy w większości przypadków także będzie wykorzystywany.

­
Silniejsza jednostka która ma pozytywne nastawienie, trochę pożartuje ze słabszego, pozwoli sobie na większy repertuar dominujących zachowań, ale krzywdy nie zrobi. Bywa że weźmie pod swe „skrzydła”, otoczy opieką – oczywiście nie za darmo, ceną jest śmianie się z żartów silniejszego, bycie zawsze chętnym na słuchanie i podziwianie „obrońcy”. Nic w życiu nie ma za darmo, że pojadę tanim moralizatorstwem, które w tym akurat przypadku – jest prawdziwe.

­
Silniejszy z kompleksami które go bolą, upatrujący podniesienia nastroju w poniżeniu innego człowieka, wykorzysta słabość w różny, zależny od okoliczności sposób. Wyśmieje, poniży, „pożyczy kasę” (okradnie, słabym się nie zwraca, nazywajmy sprawę po imieniu), czasem pobije żeby się wyładować „bo można”.

Słabość to sygnał do ataku

Słabość w naszej ludzkiej rasie zawsze była, jest i będzie wykorzystywana. Nawet ci „dobrzy” ją wykorzystują, tylko w bardziej subtelny sposób. Zwierzęta są od nas głupsze, więc je hodujemy dla skór, jedzenia i innych korzyści – a przecież czują ból, odczuwają emocje, mają pragnienie życia. Możemy jeść masę innych produktów, nie musimy jeść mięsa – ale ponieważ je lubimy, wybieramy cierpienie głupszych od nas (słabszych) istot dla naszej przyjemności. Z tego punktu widzenia, bogobojność i dobroć ludzi to kiepski żart.

­
Nie powinniśmy mieć żalu do Pań, że wykorzystują słabość. My też to robimy – i zamiast marnować bezcenny czas na narzekanie na „złe kobiety”, zastanówmy się jak przekuć słabość w siłę, byśmy nie byli wykorzystywani.

­
Na czym polega słabość mężczyzny wobec kobiety? Na tym że jej pragnie (kobieta ma „coś” czego pragniesz, więc dyktuje paskarską cenę za to), ale nie tylko. Słabość to przekonania mężczyzny, które zostały mu „zaprogramowane” przez społeczeństwo, i teraz żyje on wierząc w bujdy które go ograniczają, niszczą mu życie i zafałszowują prawdę.

Siła to wiara w siebie

To co czyni człowieka słabym albo silnym, to przekonania (o sobie, swoich możliwościach, życiu, kobietach). Co najciekawsze, przekonania jakie masz o kobietach stworzyły one same. Czy można ufać nachalnej reklamie? Nie, ponieważ ma ona tylko jeden cel – uatrakcyjnić produkt tak, żebyś go kupił jak najdrożej. Reklama (sztuka kitowania) nie tylko sprawia, że szmelc z Bangladeszu staje się jak dzieło sztuki, ale sprawia że nie szukasz gdzie indziej. Masz brać co dają, jak najszybciej i bez zastanowienia. Pośpiesz się, bo tłum rzuca się na „produkt”! Szybko, bo wykupią! No i ludzie rzucają się jak na przecenione karpie (albo crocsy) w lidlu… magia tłumu. A później oglądają to w internecie, i zastanawiają się jak mogli zrobić z siebie takich durni.

­

Jest wielu niepozornych, chudych facetów, których nikt nie ruszy. Jest wielu mięśniaków, którzy są pośmiewiskiem.

­
Jeśli wierzysz że walczy się do końca, kilka razy dasz taki popis bezwzględności i agresji, że nikomu nie przyjdzie do głowy Cię zaczepić. Jeśli wierzysz że jesteś słaby, to tak właśnie będziesz się zachowywał i działał, a otoczenie Twoje przekonanie zaakceptuje po kilku próbach „sprawdzenia kart”.

Przekonania które mają Cię osłabić i zrobić z Ciebie niewolnika

Niektóre przekonania męsko – damskie, które czynią Cię słabym i pozwalają wykorzystywać, oraz moje do tych „mundrości” komentarze:

­
1. Kocha się tylko raz.

­

 

To jest tak głupie, że aż genialne. To teraz ja dam popis „mądrości”: sra się tylko raz. Śpi się tylko raz. Paznokcie rosną tylko raz. Pije się tylko raz.

­
2. Pierwsza miłość jest najpiękniejsza i nigdy się już tak nie zakochasz.

­

 

Euforia którą nazywasz miłością, nie zależy od kobiety (pierwszej, setnej czy tysięcznej), a od Twojego układu hormonalnego. To hormony dają Ci euforię, a także chaos i cierpienie. Kobieta układ przyjemności tylko pobudza (albo hamuje, np. brzydka czy stara), ale nie jest przyczyną i twórcą rozkoszy.

­
3. Jak się ożeniłeś, to tylko Bóg ma prawo was rozdzielić.

­
To Bóg Ci dał ślub, czy przedstawiciel korporacji religijnej przysięgający wierność państwu Watykan mamroczący coś o Bogu za pieniądze? Ano właśnie. Bóg chce żebyś się spełniał, rozkoszował istnieniem, a nie cierpiał i beczał nie mogąc znieść psychicznego terroru hetery. Zostaw ją i idź swoją ścieżką, niech Bóg Cię błogosławi.

­
4. Jak Ci źle z żoną, to trzeba zostać dla „dobra” dzieci.

­
Jasne! Niech wychowują się we wrzaskach i bijatykach rodziców, będą z nich wspaniali frustraci, pieniacze, neurotycy albo mordercy. Zarobią psychiatrzy, sprzedawcy broni wszelakiej, ciuchów, słodyczy, alkoholu, dilerzy narkotyków, lekarze… szkoda że Twoim kosztem.

­
5. Seks tylko po ślubie, bo to oznacza szacunek dla kobiety.

­
Dla seksu wartego u ładnej prostytutki 100 złotych, trzeba się ożenić, czyli podpisać prawną umowę, która w razie rozmyślenia się przez kobietę, pozbawi Cię połowy dorobku życiowego i może skazać na wieloletnie alimenty (na cudze dziecko i samą kobietę), a czasami także więzienie. Nie ma to jak kupować kota w worku, bo tak Ci powiedzieli „mame i tate”.

­­
6. Kobieta jest słabsza, wykorzystywana przez mężczyzn i „system”, więc musisz o nią dbać, zapewniać ją że jest mądra i nie denerwować.

­

Jej słabość to mniej mięśni niż mają faceci… ale niedźwiedź który ma ich znacznie więcej niż mężczyzna, przecież silniejszy od nas nie jest. Trzymamy miśki w klatkach, a jak za głośno rykną to dostaną ze strzelby. Mięśnie to przewaga? Gdzie poza mordobiciem na ulicy mięśnie są przewagą?

­
Podliczmy te „słabości”: Na emeryturę kobieta idzie szybciej, mimo że żyje dłużej. Na wojnę nie idzie, chyba że jako sanitariuszka. W górnictwie pod ziemią nie pracuje, jako szambonurek też nie. Niemal zawsze dostaje dziecko i alimenty w sądzie. Mimo że nie ma żadnych dokonań i doświadczenia, dostaje stanowisko „bo musi być równość”. Jak powiesz prawdę że kobiety mają mniejszy potencjał intelektualny, to zrobią z Ciebie wariata i zaszczują. Nie ma co, słabość jak cholera jasna.

­
7. Zdrada jest grzechem najwyższym.

­

A czy trzymanie męża bez seksu kilka lat jest uczciwe? Gdy kobieta nie ma zaspokojonych pewnych potrzeb, uważa że ma prawo zdradzić i zrujnować męża w sądzie. Gdy mężczyzna cierpi latami, zdradzić nie może.

­
Bo nie.

­
To Ty też daj sobie te prawo, które daje kobieta. Bo niby dlaczego nie? Bo ktoś Ci ustalił męczące Cię zasady? Naziści też ustalili w Auschwitz pewne zasady, np. takie że trzeba pracować (chociaż nie było jedzenia, praca to była śmierć), albo nie wolno uciekać. To że ktoś silny ustala zasady i wszyscy ich słuchają, nie oznacza że są dobre i masz je wyznawać. Nie idź ślepo za „mundrościami” tłumu, bo skończysz jak on.

Wiara ogłupia

Kto uwierzy w te bujdy, ten będzie miał bardzo, ale to bardzo nieszczęśliwe życie. Te przekonania sprawiają, że jesteś mentalnym i emocjonalnym NIEWOLNIKIEM kobiety, a Panie nigdy nie podniecał słaby, zależny od nich facecik. Potrzebowały słabych facetów do wychowywania dzieci i przynoszenia mamuta do jaskni (pensji do M3 w kredycie), ale dzieci „robił” silny, agresywny, pewny siebie i niezależny zimny drań po którego okrutnych zachowaniach płakały… ale wracały, bo wzbudzał silne EMOCJE i dawał nieziemski SEKS. Ty jesteś od zapieprzania na potrzeby materialne kobiety, oraz jako worek bokserski do wyżywania się za ich problemy.

­

I robisz to wszystko dla seksu raz na miesiąc pod kołderką, a z czasem w ogóle nie dostaniesz seksu… ale nadal jesteś w relacji, która Cię poniża, wykorzystuje i niszczy. Dla wygody, bo „co ludzie powiedzą”, albo dlatego ponieważ wierzysz, że świat poza związkiem to miejsce gdzie nie zaznasz już szczęścia (czyli uruchomienia hormonów „przyjemności”).

Nowy, wspaniały świat

Poza piekłem Twego związku, istnieje inny, lepszy świat. Jeśli nie wierzysz mi, spójrz na celebrytów. Bezustannie schodzą się i rozstają, a każde kolejne zakochanie jest mocniejsze. Bawią się życiem, a czym Ty niby się różnisz od takiego gościa? Tylko przekonaniami na temat swoich własnych możliwości (jego dziadek wyrywał paznokcie gojom z AK, więc potomstwo teraz robi karierę w szołbiznesiku). On wie że może, Tobie wmówiono że nie możesz. On korzysta, Ty cierpisz. Właśnie dlatego „elity” nazywają nas tępym bydłem – bo zaprogramowano nas dokładnie tak, jak się programuje pralki. Jak można szanować takich leszczy?

­­
Możesz ćwiczyć MMA, mieć wielkie mięśnie, zarabiać kupę kasy i mieć znajomości – ale nadal nie będziesz w pełni silny. Bo siła to przekonania w głowie (podświadomości), oraz wiedza jak naprawdę funkcjonuje kobieta. Właśnie dlatego stworzyłem forum braciasamcy.pl, żebyśmy odkłamywali powszechnie zakłamaną rzeczywistość, oraz nawijam o tych sprawach na radiosamiec.pl

 

——————————

 

radiosamiec.pl – moje nagrania audio.

www.braciasamcy.pl  zapraszam na moje forum. Paniom wstęp wzbroniony!

——————–

Setki moich felietonów KLIK

Sklep – sklep z moimi E – książkami.

Książki „papierowe” – Kliknijcie, jeśli macie odwagę spojrzeć na ceny.

20 thoughts on “Dlaczego kobiety wykorzystują mężczyzn?

  1. Małe ale ważne sprostowanie do fragmentu:”Naziści też ustalili w Auschwitz pewne zasady”.
    Przypominam ,że w `39 nie Naziści a Niemcy oraz nie bolszewicy tylko Rosjanie zaatakowali Rzeczpospolitą. Proszę o tym pamiętać.
    Jakiś czas temu wesołek w sutannie i śmiesznej czapce do swoich wiernych owieczek powiedział ,że pierwszymi ofiarami Nazistów byli Niemcy….ale głupków się nie słucha, w przeciwieństwie do Marka.

  2. Marek zdecydowanie to najlepszy tekst jaki wypusciles. Nawet nie wiesz jak czesto dziekuje ze na Ciebie trafilem. Szacunek dla Ciebie!

  3. Ciekawe, czy pójdzie:)
    Zgadzam sie co do początku – kto silny ten ma władzę:) Jakoś jednak bądąc silną, niezależną, samowystarczalną kobietą nie widzę sznurka adoratorów za sobą? Za koleżankami, które są mniejszym wyzwaniem widzę… ciekawe dlaczego?;)
    (Nie żebym się skarżyła – nie lubię kłopotów i unikam jak mogę).
    pkt: 3 jaki Bóg? bo ten z Biblii to dośc przewrotny jest i niekoniecznie chce, żebys był szczesliwy, chyba, że z nim w raju, ale do tego droga przez mękę, także ten… doczytaj:)
    pkt: 4 skąd wrzaski i bijatyki jak komuś źle z żoną? nie rozumiem… to jedyny sposób komunikacji?
    pkt 5. seks tylko po slubie to dawna tradycja ustanowiona przez mężczyzn ze wzgledów oczywistych – zeby nie wychowywac nie swojego potomstwa… nagle cnota straciła wartość!? wow! a potem skargi, że zona wielokrotnie przelecona, że nie ma porzadnych kobiet – schizofreniczne to dość:)
    pkt 6. Kobieta jest słabsza fizycznie, co przez wieki było podstawą do dominacji męskiej nad nia w każdej dziedzinie i z założenia.
    Co do reszty, mieszkam w kraju gdzie pójde na emeryturę w tym samym wieku co koledzy z rocznika, nie byłam na wojnie, tak jak i Wy i Wasi ojcowie (oprócz tych, którzy taką sobie prace wybrali), w kopalni nie pracowałam jak większośc z Was, ani przy szambie… jak większośc z Was. Nie dostałam awansu, mimo dłuższego stazu pracy i wiekszych osiągnieć, bo.. kobieta nie była dobrze widziana na tym akurat stanowisku. Ale pracowałam ciężko fizycznie od dziecka, byłam silniejsza fizycznie niż wiekszośc kolegów jak poszłam na studia i tego tez jakoś panowie nie mogli znieść. Także jest to naturalne, żeby ukrywac swoją siłę i stawiac na słabość – jest większy wybór.
    A potencjal intelektualny akurat kobiety maja większy – jak przesledzisz sobie najnowsze badania to jasno jest to wykazane. Przyklady z najbliższego otoczenia tez na to mam:) Minie jednk wiele lat nim zacznie byc właściwie wykorzystywany.
    7. zadna kobieta nie trzyma męza bez seksu kilka lat o ile jest zdrowa i zaspokajana, także wiadomo:)
    Te zasady ustalili akurat męzczyźni, którzy rzadzą od wieków i w kościele i w rządach – widac zwlaszcza na przykładzie wieku emerytalnego – co napisałeś, nie wzięło sie to z niczego.
    Zawsze powtarzam: macie: 1: domniemaną przewage intelektualną ( to, co sobie przypisujecie, ja uwazam inaczej), 2: przewage w parlamencie, 3 przewage w doświadczeniu w rzadzeniu i nadal nie potraficie zdbac o interesy swojej populacji jak np. w sądach i z alimentami?
    Daje to do myslenia:)
    W jednym się zgodzę – myslisz chujem, będziesz miał chujowo, do wszystkiego trzeba z głową – zwłaszcza do swoich wyborów życiowych:)
    Pozdrawiam zza drugiej strony lustra:)

    1. Jakoś jednak bądąc silną, niezależną, samowystarczalną kobietą nie widzę sznurka adoratorów za sobą? Za koleżankami, które są mniejszym wyzwaniem widzę… ciekawe dlaczego?;) …………………….. Ponieważ władza to zawsze samotność niestety. Chyba stąd wynika cała gra. Ani kobieta ani mężczyzna nie pragnie władzy totalnej bo wówczas nie ma zabawy.

    2. Silna kobieta to ktos kto lekcewazy mężczyzne, do niczego nie jest jej potrzebny na dodatek. Po co komu silna kobieta? Silne kobiety niech sie wiążą ze słabymi, ale nie, kobiety słabymi gardza więc wianuszek ucieka. Albo kobieta jest empatyczna albo niech spada

      1. Dlaczego uważasz, że silna lekceważy męzczyznę? Być może słabszego, ale na pewno nie podobnego siłą czy silniejszego. Do czego silnej kobiecie jest potrzebny mężczyzna? A do czego są potrzebni inni ludzie? Do życia, do dobrego życia, do wspierania się, do wspólnego budowania, w dobraną dwójkę zawsze łatwiej i lżej. Jesli do tego dochodzi rodzina i przyjaciele to już w ogóle. Samotną wyspą też można być, ale jest ciężej. A siła nie wyklucza empatii:)

        1. Odpowiem ci tak miss (czego, kogo?)
          silnemu empatii nie trzeba
          słabemu tak
          kobiecie często empatii też trzeba, a mężczyzna silny traci wrażliwe cechy, na rzecz ryzyka i super pewności siebie, co nakręca spiralę jego sukcesów, atrakcyjności samej w sobie

          Więc kobieta ma wybór, silny, albo empatyczny którzy kojarzy się ze słabym, ale rozumiejącym kobietę i żyjącym przyjaźnie, w dobroci i tonującym emocje, ale wymagającym na równi ego samego.

          Kobieta tego dawać nie chce ,więc idzie do silnego, a silny bardzo proszę – znam sporo takich i nigdy nie budują relacji z silną kobietą. Wolą nieporadne, by się nimi opiekować i być dla nich oparciem, być potrzebni.

          Szkoda że w drugą stronę to juz nie działa, a kobieta zamiast dawać to głównie chce brać.

          1. Czego kobieta nie chce dawać? Jaka kobieta? Patrzę dokoła i widze normalne, ematyczne kobiety, które wiedzą czego czego chcą, tworzą udane zwiazki ze swoimi facetami, którzy nie są ani słabi anie przesadnie empatyczni, tworzą po prostu związki partnerskie, nie oparte na przypadkowym doborze, ale na wspólnych celach, dążeniach i wartościach. Te kobiety nie są ani za silne, ani bluszczowate, podobnie jak ich mężczyźni. A wy tu cały czas podajecie skrajności, opieracie się na przykładach osób zaburzonych i patologicznych zachowaniach.
            I znam też trochę kobiet, które niestety za cel życia przyjęły sobie troske o dobro całej rodziny, również faceta i – źle ją rozumiejąc – skrzywdziły i rozleniwiły i ich i potomstwo, dając z siebie wszystko i nie dostając w zamian niczego.

    3. Trochę mdły komentarz Ci wyszedł.

      kobiety nie ocenie bez wycenienia jej ceny na rynku seksualnym/matrymonialnym.

      pewnie bym się zgodził w niektórych punktach A tak nie mogę a właściwie nie chce mi się.jestem pewny że Marek nie myśli chujem bo go wystarczająco poznałem Co jak co ale on Taki poczciwy nie jest;).

  4. Korwa. Zajebioza ale co ma do tego Bangladeszcz? .-)
    dokładnie tak. ja tez się dalem nabrać na rodzine wielodzietna w imie chodowli bydla ludzkiego. na nużące procedury w kokpicie zamiast od razu isc w paralotniarstwo (takie podniebne hipisostwo). na umowę cywilnoprawna okraszona mendeslonem i avemaryja co to blone miała nawet po porodzie (pewnie cesarka była) ale katabas kasowal kwity dluzne wydrukowane na papierze ze znakiem wodnym a drukarka była brytyjska. widze jak na dloni, ze frajerow zaczyna brakować hodowcom. no i hak im w smak. pisałem już ze 100 razy. koncowka cywilizacji jest zajebistym czasem. realizować marzenia, oruchac się i wstepowac do sekty. przypominam, ze nie ma nas na zadnych skalach typu lewo/prawo, wisla/krakowia, anal kontra oral. nieskrepowana radość samczej egzystencji. samcza sciezka obok leszczostrady.

  5. Postaw ten tekst na miejscu numer 1, gdzieś widocznym. Ten tekst wystarczy by zrozumieć praktycznie wszystkie zależności damsko męskie. Kontrola kobiet, niewolnik kobiet, tylko dlatego że nie poznajesz prawdy na temat kobiet i samego siebie. Prawda wyzwala od zakochania, prawda wyzwala od cierpień, bo wiesz jak sobie z nimi radzić, bo wiesz że nie jesteś karmiony ułudą ze strony kobiet. Starasz się o coś co kosztuje dużo, a daje mało. Czy nie jesteś głupi? Jesteś. Przyjmij prawde i przestań nim być, albo cierp.

    1. Przede wszystkim prawda pozwala zrozumieć, że jesteś kimś bardziej wartościowym niż kobieta, inteligentniejszym, silniejszym, rozumiesz wzajemność i nie robisz kurwy z logiki jak kobiety gdy mówią o rowności, ale tylko wtedy gdy chcą uniknąć obowiązku (którego ty uniknąć nie możesz według nich). Dlaczego masz dać się sterować i za co? Za seks? To Marek wytłumaczył. Seks jest tani. Tani u kobiety z którą nie jesteś w związku, czy u prostytutki. Ta w związku jest droga i coraz droższa. Po ślubie najdroższa. Nie widzisz że związek jest stworzony dla kobiet, a nie dla nas? TO kobiety na nim korzystają. Na ślubie to one korzystają. To one powinny prosić nas, a prosisz ty. Dlaczego? Bo tak ci wmówili? Że jesteś głupszy, gorszy i silniejszy, to musisz to robić? Czy może dlatego że kobieta pokazuje że czesto płacze i dlatego mówi że jest słabsza psychicznie? To jest tylko jej zależność od emocji, wahań, co tak naprawde jest jej główną siłą. Bo kiedy ona płacze, to ty ją pocieszasz. Kiedy ty płaczesz ciebie wyśmieje.

      Gdzie masz równość? Chcesz być kochany przez kobietę? Myślisz że to możliwe gdy jedna strona nastawiona jest na wyzysk? Miłość to dawanie, ale kobiety chcą by to mężczyźni dawali, a one jak najmniej. To cwane i ty bądź cwany. Nie bądź głupi. Nie twoja wina że byłeś, bo tak cię wychowano, łącznie z mamą którą należy szanować (nie należy się nic nikomu, to nie komuna).

      Chcesz być jak reszta baranów zaślepionych kroczem kobiety? Czy dziećmi, ktore dają jej władzę nad tobą i ustawiajądo konca zycia? Dzieci to narzędzie dla kobiety, a nie ktoś do kochania. Mężczyzna to też narzędzie dla kobiety, by miała lepszy byt, zabezpieczony i do tego niewolnik, ktory za ułudę kochania dostaje nagrody. Czasem seks, czasem miłe słowo, czasem po prosut brak focha i jechania po tobie.

      Chesz takim być do konca? I udajesz że nieprawda? Bo nie można narzekać? A kto ci t opowiedział? Kobieta? Bo jak nie narzekasz to jesteś prawdziwy mężczyzna i radzisz sobie z cierpieniem? B oto honor? Nie, honorowo jesty zginąć w walke o coś ważnego, a nie o to że kobieta specjalnie ci jedzie po głowie, a ty udajesz że jest pięknie.

      Jakby kolega napluł ci na twarz, to bys mu oddał, a jak kobieta pluje to siedzisz cicho. Jesteś cipą i ona ma racje. W każdym innym przypadku będziesz wyzwany od drani, dupków i mizoginów. I t otylko dlatego że chciałeś normalności, równości i wzajemności.

Dodaj komentarz